piątek, 30 maja 2014

Kompetencje mamy

Każda Mama jest „kompetentna”, ponieważ potrafi żyć życiem swojego dziecka, widzieć jego oczami i czuć jego sercem.
Kiedy przyszłam do domu małego dziecka, żeby adoptować roczną dziewczynkę, miałam już trójkę swoich dzieci i uważałam się za bardzo kompetentną mamę. Pamiętam moje pierwsze spotkanie z córeczką: przerażone spojrzenie malutkiej i okropny krzyk, gdy opiekunka zostawiła nas same. Dziewczynka płakała, prężyła się i bardzo się mnie bała. Próbowałam odwrócić jej uwagę, przytulić – strach i rozpacz maleństwa nie miały końca…
Czy warto mówić o tym, jak bardzo było mi źle, kiedy szłam do domu. Kiedy opadły emocje, doszłam do wniosku, że będę cierpliwa. Przychodziłam codziennie o stałej porze. Stopniowo mała przestała płakać, zainteresowała się mną. Bacznie mi się przyglądała, wsłuchiwała się w mój głos. Nosiłam ją na rękach, stałam z nią przy oknie i opowiadałam, że niedługo tą drogą pojedziemy do domu.
Mój mąż był w tym czasie na zagranicznym kontrakcie. Zastanawiałam się, jak oswoić maleństwo z tatą. Przychodziłam na wizyty z albumem rodzinnym, pokazywałam małej zdjęcia naszego domu, taty, rodzeństwa. Kiedy mąż po raz pierwszy przyszedł ze mną – nasza córeczka od razu podeszła do niego i wyciągnęła rączki!
Już w trakcie naszych wspólnych godzin w domu dziecka, dziewczynka zaczęła chodzić, wypowiedziała pierwsze słowa. Nadszedł dzień, kiedy zabraliśmy ją do domu.
Kiedy z wizytą przyszła babcia, zobaczyła małą siedzącą na podłodze, kiwającą się i uderzającą plecami i główką o kanapę, z nieobecnym wzrokiem utkwionym w ścianie. Babcia uciekła w szoku.
W takich chwilach siadałam na podłodze i brałam córeczkę na ręce – twarzą do siebie. Najpierw razem się kiwałyśmy, a ja się uśmiechałam patrząc małej w oczy. Stopniowo jej twarzyczka ożywała, a potem ona tez zaczęła się uśmiechać. Po jakimś czasie śmiałyśmy się razem i przestawałyśmy się kiwać…
Córeczka szybko odzwyczaiła się od „kiwania”. A ja czułam się uskrzydlona i zwycięska.
Teraz moja córeczka jest już duża. To żywiołowy, wspaniały człowieczek, słoneczko mamusi! Oczywiście, były też różne inne trudności. Ale wszystkie są pokonywane miłością. Wszystkie problemy cofają się przed miłością. Miłość jest najważniejszą „kompetencją” Mamy.

Monety

Wiosenne słońce skłoniło mnie, bym usiadł na ławce. Zamknąłem oczy i napawałem się ciepłem, świeżym podmuchem wiosennego wiatru, ciszą. Usłyszałem za ławką jakiś szelest. Obejrzałem się i zobaczyłem dzieciaka – chłopca w wieku może 6 lat, który gapił się pod ławkę. Mały pomału ją obchodził, patrząc tak, jakby chciał pod nią coś znaleźć. Było w tym dziecku coś takiego dorosłego, samodzielnego. Myślałem, że sobie to uroiłem, bo przecież sześcioletni maluch nie może mieć takiego spojrzenia. A jednak chłopiec tak właśnie patrzył na ławkę.
- Proszę pana, niech pan podniesie nogi, proszę, - powiedział.
Bardziej ze zdziwienia, niż świadomie odpowiadając na jego prośbę, uniosłem stopy. Mały kucnął, wpatrując się w ziemię.
- Tu też nie ma, - westchnął.
- Chcesz gumę do żucia? – spytałem.
- A jaką masz? Bo ja lubię owocowe.
- Mam miętową.
Zawahał się, ale w końcu wziął jedną i włożył do buzi. Uśmiechnąłem się patrząc na jego ręce – zwykłe ręce małego chłopca, niemożliwie brudne. Patrzyliśmy długo na siebie, żując gumę.
- Ciepło dziś, - powiedziałem.
- Nie ma śniegu, to dobrze, - powiedział cicho chłopiec.
- Nie lubisz śniegu?
- Nie rozumiesz – pod śniegiem nic nie widać. Malec włożył ręce do kieszeni. – Idę, bo zaraz się ściemni, a ja prawie nic nie znalazłem, dziękuję za gumę…
Nie wiem co kazało mi go zawołać, gdy już odchodził. Chyba jakiś dorosły szacunek do powagi tego dzieciaka.
- A czego szukasz?
- Nie powiesz nikomu? To mój sekret.
- Nie powiem.
- Szukam monetek, tu w alejce można sporo znaleźć, jeżeli się wie gdzie szukać. Jest ich dużo pod ławkami, w zeszłym roku znalazłem cały stos.
- Monetek? – spytałem zdziwiony.
- Tak, monetek.
- A w zeszłym roku też ich tu szukałeś?
- Szukałem, - twarz chłopca znów spoważniała.
- A dziś dużo znalazłeś?
Mały sięgnął do kieszeni spodni. Mała ręka wydobyła z niej kawałek papieru. Chłopiec kucnął, rozwinął papier i położył na asfalcie. W zawiniątku błysnęło kilka monet. Marszcząc brwi dzieciak brał monety i układał w stosik, a jego usta coś szeptały – chłopiec podliczał swój dobytek.
- Cztery osiemdziesiąt, - powiedział, zawijając monety w papier i chowając do kieszeni.
- Bogaty jesteś!
- Nieee, to za mało… ale w lecie znajdę więcej.
- Na co zbierasz? Na słodycze? Na zabawki?
Malec spochmurniał, ale milczał. Zrozumiałem, że przekroczyłem jakąś niewidzialną granicę, dotknąłem czegoś ważnego, a może nawet bardzo osobistego w duszy tego młodego mężczyzny.
- Dobrze, nie gniewaj się na mnie, powodzenia! Będziesz tu jutro? – spytałem.
Mały spojrzał na mnie smutno.
- Będę. Jestem to codziennie, chyba, że pada deszcz.
Tak zaczęła się moja znajomość, a w konsekwencji – przyjaźń z małym chłopcem. Codziennie przychodziłem na tę ławkę. Mały przychodził mniej więcej w tym samym czasie, a ja pytałem go, ile znalazł monetek. Chłopiec wyciągał z kieszeni zawiniątko i starannie liczył. Nigdy nie miał tam więcej, niż 10 złotych.
Po kilku dniach powiedziałem:
- Mam kilka monetek, weźmiesz je do swojej kolekcji?
- Nieee, nie mogę. Mama mówi, że za pieniądze trzeba coś dać. A ile masz monetek?
- Cztery pięćdziesiąt.
- Zaraz wrócę, - powiedział chłopczyk i zniknął w krzakach. Wrócił po kwadransie.
- Masz, to dla ciebie za monetki, - powiedział, wyciągając na dłoni kawałek czerwonego ołówka, papierek po cukierku i zielone szkiełko z butelki.
W ten sposób dokonaliśmy naszej pierwszej transakcji. Codziennie przynosiłem mu drobne, a wracałem do domu z jego skarbami w kieszeni. Miałem już kilka kapsli, spinaczy, zepsutych zapalniczek, ołówków, samochodzików i żołnierzyków. Wczoraj czułem się bajecznie bogaty, bo za 5 złotych drobniakami otrzymałem żołnierzyka bez ręki. Chciałem odmówić tej niesprawiedliwej transakcji lub dopłacić za fant, ale malec był nieugięty.
Pewnego dnia chłopiec odmówił wymiany i choć bardzo go prosiłem – nie zmienił swojej decyzji. Następnego dnia również. Przez kilka dni starałem się zrozumieć, dlaczego nie chce więcej moich monet. W końcu dotarło do mnie, że mały sprzedał już wszystko i nie ma nic na wymianę.
Zacząłem przychodzić wcześniej i rzucać pod ławki monety. Chłopiec znajdował je, a następnie kucał przy mnie i liczył swój dzienny łup. Przyzwyczaiłem się do niego i na swój sposób pokochałem tego małego faceta. Podziwiałem jego upór, samodzielność i konsekwencję w poszukiwaniu monet, ale każdego dnia coraz bardziej męczyło mnie pytanie, po co dzieciak drugi rok zbiera te monety? Prawie codziennie przynosiłem mu cukierki i gumę do żucia, które brał ode mnie z podziękowaniem. Zauważyłem jeszcze, że rzadko się uśmiechał.
Dokładnie tydzień temu chłopiec nie przyszedł. Następnego dnia również go nie było. Nie pokazał się przez cały tydzień. W życiu nie przypuszczałem, że będę się tak denerwował czekając na niego. Po tygodniu wreszcie go zobaczyłem. Siedział na ławce, gapiąc się w ziemię.
- Cześć! – powiedziałem radośnie. – Czemu nie przychodzisz? Deszczu nie ma, monet leży sporo pod ławkami, a ty się lenisz!
- Nie zdążyłem. Nie potrzebuję więcej monetek, - bardzo cicho powiedział chłopiec.
Usiadłem obok niego na ławce.
- Nie smuć się, jak to – nie potrzebujesz? Co to znaczy, że nie zdążyłeś? Przestań! Mów, o co chodzi, zobacz, co ci przyniosłem, - wyciągnąłem do niego garść monet.
Chłopiec spojrzał na moją dłoń i szepnął:
- Nie potrzebuję więcej monetek.
Nigdy nie myślałem, że dziecko w wieku sześciu lat może mówić z taką goryczą i beznadziejnością.
- Co się stało, - spytałem go, obejmując kruche ramionka. – Powiesz mi wreszcie, po co ci te monetki?
- Dla tatka, zbierałem monetki dla tatka, - po twarzy chłopca ciekły łzy, dziecięce łzy.
Odebrało mi mowę, sam byłem na granicy płaczu.
- A tacie po co? – spytałem łamiącym się głosem.
- Ciotka mówi, że tatko jest bardzo chory, a mama powiedziała, że można go wyleczyć, ale to drogo kosztuje i trzeba bardzo dużo pieniędzy, no to zbierałem dla niego. Miałem już dużo monetek, ale nie zdążyłem, - łzy ciekły strumieniem.
Przytuliłem go. Mały szlochał. Trzymałem go w ramionach, głaskałem po głowie i nie umiałem odnaleźć słów.
- Nie ma już tatka, umarł, był dobry, był najlepszym tatkiem na świecie, a ja nie zdążyłem, - dzieciak zanosił się od płaczu.
Nigdy nie przeżyłem większego szoku, czułem, że po moich policzkach też płyną łzy. Maluch gwałtownie wyrwał się z moich objęć, spojrzał na mnie czerwonymi od płaczu oczami i powiedział:
- Dziękuję ci za monetki, jesteś moim przyjacielem.
Odwrócił się i pobiegł przed siebie alejką. Odprowadzałem wzrokiem tego małego mężczyznę, którego życie tak bardzo doświadczyło na samym początku jego drogi, płakałem i rozumiałem, że nie będę umiał nigdy mu pomóc.
Więcej go nie widziałem. Codziennie przez następny miesiąc przychodziłem na naszą ławkę, ale go nie było. Teraz przychodzę nieco rzadziej, ale nigdy więcej nie spotkałem tego sześcioletniego prawdziwego mężczyzny.
Za każdym razem rzucam monety pod ławkę, przecież jestem jego przyjacielem, niech wie, że jestem obok.

Księżyc na dzisiaj

30.05.2014
piątek

Czas sprzyjający rozwojowi roślin, których plonem ma być kwiat, liść lub łodyga.
Szczególnie dobry czas dla mycia włosów.
Czas sprzyjający przyswajaniu przez organizm odżywek i wspierający działanie maseczek.
Farbowanie włosów, nakładanie farby - uzyskasz lepsze efekty koloryzacji.
Dobry czas na masaż regenerujący i wzmacniający z użyciem olejków.
Zaleca się zrezygnować z podlewania roślin, na roślinach podlewanych w te dni moga pojawić się szkodniki. Odpowiedni czas na dłuższe wietrzenie mieszkania. W tych dniach jest również ułatwione ścieranie kurzy na sucho.
Dobry czas na siew i sadzenie kwiatów i ziół kwitnących.


Weszliśmy w dobry czas przybywającego Księżyca, teraz możemy rozwinąć skrzydła i realizować pomysły na życie, ponieważ Księżyc wyzwala w tej fazie energię i chęć do działania, wzmacnia nasz potencjał.
Warto teraz szczególnie zadbać o zdrowie, zażywać suplementy, witaminy, dobrze i zdrowo się odżywiać, organizm będzie chłonął witaminy jak gąbka, szybko powróci do dobrej formy i będzie magazynował energię na dłużej. Trzeba tylko uważać by nie jeść zbyt kalorycznie, bo w tej fazie Księżyca łatwiej utyć.
Teraz trzeba też szczególnie zadbać o urodę i zastosować wszelkie zabiegi kosmetyczne typu maseczki, odżywki, bo dobrze będą się wchłaniały z pożytkiem dla naszej urody.
Przybywający Księżyc nie jest najlepszym czasem na operacje, rany gorzej się goją.
A przed nami dzień zapowiadający się przyjemnie i spokojnie. Do godz.16.14. w pustym kursie Księżyca. Dlatego jeśli macie pomysł na coś ważnego poczekajcie z realizacją do przyszłego tygodnia, w czasie pustego kursu lepiej zakańczać niż zaczynać.
Dziś czeka nas harmonijny dzień, który sprzyja dobrym kontaktom między ludźmi, więc wszystkie aspekty dotyczące ludzi będą najbardziej pozytywne zarówno w pracy jak i w domu.
Wibracja dnia sześć wprowadzi harmonię i porządek, uda się rozwikłać wiele problemów. Będziemy dla siebie opiekuńczy i wyrozumiali, dzięki temu możemy wiele zmienić w naszych osobistych relacjach ( do innych lepiej się nie wtrącać).
Dzisiejszy dzień jest dobry na śluby, randki, spotkania towarzyskie, przyjemności zmysłowe.
Możecie palić świece na miłość, nie zapomnijcie mocno przy tym afirmować i wizualizować, będzie lepszy efekt rytuału.

sobota, 24 maja 2014

Deser z truskawek - mus czy pianka ?



Składniki

  • 150 ml śmietany 30%
  • 210/220 g truskawek
  • żelatyna
  • cukier

Przygotowanie

W dwóch łyżkach gorącej wody rozpuścić 1-2 łyżki żelatyny. Truskawki oczyścić z szypułek i opłukać. Owoce z cukrem pudrem zblendować na mus. Schłodzoną śmietanę zmiksować na pianę, można również dodać cukru. Łyżką wymieszać tężejącą żelatynę z truskawkami i połączyć łyżką z bitą śmietaną. Wstawić do lodówki na co najmniej dwie godziny. Można podawać z lodami.

Drożdżówki z budyniem

 Składniki

  •     150 ml mleka
  •     2 łyżki cukru
  •     pół łyżeczki soli
  •     1 jajko
  •     2,5 szklanki mąki pszennej
  •     2 łyżki roztopionego masła
  •     20 g drożdży świeżych
  • 2 opakowania budyniu waniliowego
  • szklanka mleka
  • cukier waniliowy z kardamonem Kamis
Przygotowanie

 Drożdże przełożyć do kubka, rozetrzeć z połową łyżeczki cukru, i łyżką podgrzanego mleka. Odłożyć, rozczyn powinien zrobić się płynny i nieco urosnąć. Do miski przesiać mąkę, wbić jajko, roztopić masło i podgrzać resztę mleka. Połączyć wszystkie składniki, wyrabiać ciasto aż stanie się gładkie i miękkie, sprężyste. Uformować w kulkę, włożyć do miski i przykryć lnianą ściereczką. Odstawić w ciepłe miejsce na około 2 godziny - żeby ciasto wyrosło. Następnie zagotować szklankę mleka, do gotującego się dodać dwa budynie, dosłodzić i wymieszać, aby nie powstały nam grudki. Nie trzeba zagęszczać, wyjdzie gęsty do drożdżówek. Po upływie około dwóch godzin ciasto podzielić na części,  rozwałkować, uformować na kształt jaki nam pasuje.Nałożyć budyniowy farsz. Piec 15 - 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

Tarta z serem brie, kabanosem i brzoskwinią


Składniki

ciasto
  • 225 g mąki
  • 125 g masła
  • 1 żółtko
  • 3 łyżki zimnej wody
  • pół łyżeczki soli

  • 2 kabanosy Tarczyński pepperoni
  • ser typu brie
  • 4 połówki brzoskwiń z zalewy


Przygotowanie

Z podanych składników zagnieść ciasto. Wyłożyć nim blaszkę i włożyć do lodówki na co najmniej pół godziny. Brzoskwinie pokroić w cienkie pół talarki. Kabanosa pokroić w cienkie plasterki. Ser pokroić w cienkie plastry. Ciasto wyłożyć serem, następnie brzoskwinią i kabanosem. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przed 25 minut.

piątek, 23 maja 2014

Zupa z botwinki

Składniki

  • 400g botwinki
  • jeden burak
  • mała marchewka
  • mała pietruszka
  • bulion warzywny
  • 100 ml śmietany 18%
  • sok z cytryny
  • biała fasola w puszce
  • szczypior

Przygotowanie
Bulion zagotować w garnku. Warzywa obrać. Marchew i pietruszkę zetrzeć na dużych oczkach, buraka i botwinkę pokroić w kostkę i dodać do bulionu. Gotować do miękkości warzyw. Dodać dwie łyżki soku z cytryny, doprawić do smaku solą i pieprzem. Dodać śmietanę i fasolę z puszki, całość wymieszać. Podawać z posiekanym szczypiorkiem i jajkiem na twardo.

poniedziałek, 19 maja 2014

Schab marynowany, pieczony z marchwią i ziemniakami

Składniki

  • 0,5 kg schabu środkowego
  • pół cebuli
  • pół łyżeczki majeranku
  • łyżeczka czosnku
  • brandy
  • sok z cytryny
  • oliwa
  • 1 pietruszka
  • kawałek małego selera
  • zielony seler naciowy pęczek
  • pęczek młodej marchwi
  • koperek
  • 10 małych młodych ziemniaków
  • biały pieprz
  • sól morska
  • ziarna jałowca
  • ziele angielskie
  • liść laurowy
  • tymianek
  • rozmaryn
  • cząber
  • kawałek pora
  • smalec
  • mąka
 

Przygotowanie

Do naczynia dać dwie łyżki brandy, łyżkę oliwy, pół łyżeczki majeranku, łyżkę czosnku i pół łyżeczki ostrej papryki. Wymieszać, natrzeć schab i włożyć do lodówki na co najmniej dwie - trzy godziny. Do rondla nalać trzy szklanki wody. Obrać młodą marchew, ziemniaki, pietruszkę, selera, cebulę. Selera naciowego opłukać wraz z koperkiem. Do wody w rondlu włożyć jedną pietruszkę, 4-5 gałązek selera naciowego, 3-4 gałązki koperku, pół cebuli, dwa ziarna jałowca, pięć ziaren ziela angielskiego, kawałek pora, dwa liście laurowe, po pół łyżeczki rozmarynu, tymianku oraz cząbru. Można dodać świeże gałązki ziół zamiast suszonych przypraw. Wlać 1/4 szklanki brandy i na wolnym ogniu gotować. To będzie nasz sos i jednocześnie bulion do mięsa i warzyw. Mięso wyjąć z marynaty. Natrzeć solą i pieprzem. Naczynie żaroodporne nasmarować smalcem. Mięso wstawić do piekarnika nagrzanego do 220 stopni i piec 40 minut, polewając marynatą. Po 40 minutach bulion przecedzić. Wyjąć mięso z naczynia, wlać bulion. Ziemniaki sparzyć wrzątkiem. W bulionie w naczyniu żaroodpornym ułożyć młode marchwie i ziemniaki, w środek położyć mięso. Lub na marchwi jeżeli mamy małe naczynie. Włożyć do piekarnika i piec jeszcze około pół godziny polewając mięso bulionem. Następnie oprószyć całość mąką i wyjąć z piekarnika po pięciu minutach. Tym sposobem mamy mięso, sos, ziemniaki i marchew - traktuję to jako "jednogarnkowe". Jest naprawdę pyszne i aromatyczne. Pasuje do tego kwaśna mizeria z młodych ogórków, można bez - ale mój Towarzysz Życia woli ogórki jak marchewkę.

Domowe lody bananowe

Składniki

  • banany

Przygotowanie

Banany zblendować na papkę.  Dodać startej czekolady. Zamrozić i gotowe.

Jajka w koszulkach ze szparagami

Składniki

  • szparagi zielone
  • jajka
  • ocet
  • sól morska
  • pieprz biały
  • cytryna

Przygotowanie

Do dużego garnka nalać wody, tak aby tylko przykryła dno, i szparagi. Dodać soku z 1/4 cytryny, pół łyżeczki białego pieprzu oraz soli morskiej. Wodę zagotować. W tym czasie szparagi opłukać, i odłamać zdrewniałe końce. Do gotującej się wody włożyć szparagi i gotować cztery minuty. Następnie szparagi wyjąć, osuszyć, a wodę wylać. Nalać świeżej wody - około pół garnka i dodać łyżkę octu. Wodę zagotować. Jajka (pojedynczo, tzn najlepiej jedno po drugim) wbić ostrożnie do małej miseczki, takiej która zmieści się do garnka. Należy przy tym uważać, aby nie uszkodzić żółtka. Gdy woda się zagotuje, skręcić ogień do minimum. Łyżką w wodzie zrobić wir. Do środka wiru wlać z jak najniższej wysokości jajko z miski. Białko powinno obtoczyć żółtko. Nasz cel to ścięte białko o konsystencji mozzarelli i żółtko w środku na tzw "miękko". Gdy białko się zetnie gotować trzy minuty. Łyżką cedzakową ułożyć nasze jajo na szparagach. Oprószyć solą, pieprzem. Co kto lubi.

Scones z kabanosem i serem żółtym

Składniki

  • 250 g mąki
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • 30 g schłodzonego masła
  • 150 ml mleka 1,5%
  • pół łyżeczki soli
  • Kabanosy pepperoni Tarczyński
  • ser żółty typu cheddar
  • tymianek
  • jajko


Przygotowanie

Mąkę wraz z solą i proszkiem do pieczenia przesiać do wysokiego naczynia. Dodać masło (prosto z lodówki), oraz mleko. Wyrobić ciasto. Podzielić na kilka części, mi wyszło pięć. Uformować w dłoni placuszek, do środka włożyć kawałek kabanosa i plasterek sera żółtego. Ser można również zetrzeć na średnim oczku, na tarce i wcześniej wymieszać z ciastem. Formujemy bułeczkę i obtaczamy ją w tymianku. Czynność powtarzać do skończenia ciasta. Bułeczki nasmarować rozmąconym jajkiem. Piec 10-15 minut w piekarniku nagrzanym do 220 stopni. Najlepiej smakują z pastą z papryki chilli, lub sosem czosnkowym.

Zbyt bardzo pochłonięci pracą


SYN: Tato, mogę Cię o coś zapytać?
TATA: No jasne, o co chodzi?
SYN: Tato, ile zarabiasz na godzinę?
TATA: To nie twoje sprawa. Dlaczego zadajesz mi takie pytanie?
SYN: Ciekawy byłem. Powiedz mi proszę ile zarabiasz na godzinę.
TATA: No,jak tak bardzo chcesz wiedzieć zarabiam 100 $ na godzinę.
SYN: Oj! (z opuszczoną głową), tato, pożyczyłbyś mi 50 $?
Tata się wkurza.
TATA: Jedyny motyw dlaczego mnie o to zapytałeś, bo chciałeś żebym pożyczył ci pieniędzy na zakup jakieś głupiej zabawki, albo innej bezsensownej rzeczy do swojego pokoju i do łóżka.
Zastanów się nad tym dlaczego jesteś takim egoistą. Ja pracuję ciężko cały dzień a ty zachowujesz się tak niedojrzale.

Mały chłopczyk poszedł w ciszy do swojego pokoju i zamknął drzwi.
Mężczyzna usiadł i myśląc o pytaniu chłopca i jeszcze bardziej się zdenerwował. Jak on mógł zadać mi takie pytanie. Zaczął rozmyślać.
Może miał potrzebę kupić coś niezbędnego za te 50 $, nie pyta często o pieniądze.
Mężczyzna poszedł do pokoju chłopca i otworzył drzwi.

TATA: Śpisz synku?
SYN: Nie tato, nie śpię
TATA: Tak sobie pomyślałem, że może byłem zbyt surowy dla ciebie. To był naprawdę ciężki dzień dla mnie i wyładowałem się na tobie. Oto 50 $ o które mnie poprosiłeś.
Mały chłopiec usiadł na łóżko i uśmiechnął się.
SYN: Ach, dziękuję tato.
Po czym spod poduszki wyciągnął pomarszczone banknoty. Mężczyzna zobaczywszy, że chłopiec miał pieniądze zaczyna się denerwować.
TATA: Dlaczego chcesz pieniądze skoro je masz?
SYN: Ponieważ nie miałem wystarczająco, ale teraz już mam.
Tato, mam 100 $ teraz. Mogę kupić jedną godzinę z twojego czasu. Proszę przyjdź wcześniej jutro z pracy. Chciałbym zjeść z tobą kolację.
Tata oniemiał. Objął synka i błagał o przebaczenie.
To jest tylko historyjka, która ma przypomnieć wam wszystkim, że nie jest tylko ważne aby pracować ciężko całe życie. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że czas ucieka nam między palcami, a my nie spędzamy go z osobami bliskimi, ważnymi, tymi które kochamy. Jeżeli umarlibyśmy jutro, firma dla której pracujemy łatwo nas zastąpi w kilka dni, ale rodzina i przyjaciele będą nas opłakiwać przez resztę ich życia. Pomyślmy więc dlaczego tak bardzo jesteśmy pochłonięci pracą. Istnieją ważniejsze rzeczy.

Księżyc na dzisiaj

19.05.2014
poniedziałek

Czas sprzyjający rozwojowi roślin, których plonem ma być korzeń bądź kwiat.
Ogólnie dobry czas na operacje i zabiegi kosmetyczne.
Dobry dzień na wizytę u dentysty - plomby i koronki będą długo się trzymać.
Sczególnie dobry czas dla mycia włosów.
Pielęgnacja skóry i depilacja - dobra pora na zabiegi kosmetyczne.
Pranie i sprzątanie wymaga mniej wysiłku. W tym czasie potrzebujesz mniej środków piorących i czyszczących.
Zaleca się zrezygnować z podlewania roślin. Na roślinach podlewanych mogą pojawić się szkodniki.
Korzystny czas na zbieranie i magazynowanie owoców.
Odpowiedni czas na wszelkie prace związane z malowaniem i lakierowaniem - drobne prace remontowe.
Odpowiedni czas na dłuższe wietrzenie mieszkania. W tych dniach jest również ułatwione ścieranie kurzu na sucho.
Dobry czas na mycie okien, na szybach nie pozostaną smugi.

Wchodzimy w tydzień ubywającego Księżyca a więc pora na porządki w domu i w życiu, rozstajemy się z tym co nam przeszkadza i nie rozwija. Oczyszczamy i przecinamy.
Po trudnym emocjonalnie weekendzie powróci nam dobry nastrój, siły i chęć do działania. Mamy duże szanse na sukcesy w porzucaniu nałogów i zbędnych kilogramów.
Możecie przygotować się na środę, tego dnia rytuały oczyszczające będą miały szczególną moc. Do tego czasu warto byłoby uporządkować i sprzątnąć porządnie mieszkania oraz zaopatrzyć się w szałwię lekarską lub białą i białe świece.
Nadchodzi bardzo dobry energetycznie czas, mamy szansę spełniać marzenia
A dzisiejsza aura sprawi, że będziemy w dobrych nastrojach i chętni do współpracy. Udadzą się wszelkie spotkania, narady, negocjacje, debaty, sprawy w urzędach, nauka, podróże, spotkania osobiste, towarzyskie oraz medytacje i afirmacje. Kto szuka pracy, dziś może ją znaleźć.
Jedyne na co trzeba uważać to nie podejmować ważnych decyzji życiowych, ponieważ możecie być dziś trochę niecierpliwi i chaotyczni, możecie przeoczyć pewne szczegóły.
Dziś mamy wibrację dnia 4, ona pomoże nam wrócić do równowagi i poukładać większość spraw w należytym porządku, tak w głowach jak i w domu i pracy.

sobota, 17 maja 2014

Księżyc na dzisiaj

17.05.2014

sobota

Czas sprzyjający rozwojowi roślin, których plonem ma być owoc, korzeń lub nasiona.
Pielęgnacja skóry i depilacja - dobra pora na zabiegi kosmetyczne.
Dobry czas na skuteczne odchudzanie i oczyszczanie.
Właściwy moment na pielęgnację paznokci rąk oraz nóg.
Dobry czas na siew i sadzenie warzyw korzeniowych.
Pranie i sprzątanie wymaga mniej wysiłku. W tym czasie potrzebujesz mniej środków czyszczących i piorących.
Korzystny czas na zbieranie i magazynowanie owoców.
Korzystny czas na zbieranie i konserwowanie warzyw korzeniowych.
Odpowiedni czas na wszelkie prace związane z malowaniem i lakierowaniem, drobne prace remontowe.
Właściwy okres do usuwania i wyrywania chwastów.

Przed nami weekend w nieco ciężkawej aurze, ponieważ Księżyc będzie w znaku Koziorożca a to oznacza raczej mało rozrywkowe czy romantyczne klimaty. Skupimy się na konkretach, zajmiemy się zmianami i porządkami w domu oraz zakupami. Do tego może być nieco nerwowo więc lepiej powściągnąć emocje i zająć się czymś konkretnym. Na zakupach uważajcie na portfele i realizujcie to co macie na kartkach bo możecie ulec podejrzanym promocjom.
Unikajcie dziś dalszych podróży, pośpiechu i krytykowania bliskich. Po co psuć atmosferę, lepiej wymyślić jakiś rodzaj rozrywki, który odpręży i uspokoi wszystkich ( może wspólnie obejrzany film?)
Może was ogarniać melancholia i nastrój nostalgii, więc zadbajcie o siebie i miły nastrój, żeby za bardzo nie popłynąć w smutki.
Wibracja numerologiczna dzisiejszego dnia może na szczęście rozbić tę przyziemność Koziorożca, możecie poznać kogoś i mieć odwagę do kontaktów towarzyskich.
Kiedy już uporacie się z domowymi obowiązkami zróbcie coś dla siebie, małe odprężenie...
Pogoda i aura Księżyca sprzyjają odpoczynkowi, regeneracji, nadrabianiu zaległości snu, sprzyja też przyjemnościom zmysłowym.

Kochani sobota i niedziela będzie w podobnej aurze więc wiedząc o tym dziś, możemy zapobiec ewentualnym spięciom nie poruszając drażliwych tematów i skupiając się na tym co naprawdę istotne oraz na odpoczynku i zregenerowaniu organizmu.
Taki czas ma też swoje dobre strony, możemy zająć się tym, na co nie mamy czasu na co dzień, rozmową z bliskimi, czytaniem zaległych książek, oglądaniem dobrych filmów, czy swoimi zainteresowaniami.

Pasta pepperoni z kabanosów podana na krakersach

 Oto mój zwycięski przepis w konkursie Tarczyńskiego na przekąskę,
którą można zabrać na majówkę.
Rywalizacja była duża, nagroda spora.
Także bardzo się cieszę, i dziękuję organizatorom Tarczyński,
jak i właścicielce bloga Dorota Smakuje za tak wielkie wyróżnienie! 



 Składniki

  • 5 kabanosów pepperoni Tarczyński
  • pół pomidora
  • czerwona papryka
  • 3-4 łyżki majonezu Kieleckiego
  • krakersy Lajkonik

Przygotowanie

Do blendera wrzucić połamane kabanosy, połowę sparzonego pomidora, oraz oczyszczoną paprykę. Dołożyć 3-4 łyżki majonezu. Zsiekać. Pastę można podać do kanapek. Jak i również z krakersami słonymi. Nie trzeba doprawiać, kabanosy są dość pikantne.




A to moje nagrody na które czekam z niecierpliwością <3 O takim koszu marzyłam :-) A z zapasu kabanosów na pewno powstaną nowe potrawy i przekąski.




Dietetyczne ciasto pomarańczowe z migdałami

       Super smak, wilgotne, bez mąki, tanie, dietetyczne, i dzieciaczkowi również smakuje. Lubię to.

Składniki

  • dwie łyżeczki proszku do pieczenia
  • dwie pomarańcze
  • 6 jaj
  • aromat pomarańczowy
  • paczka migdałów w płatkach (75 g)
  • cukier trzcinowy


Przygotowanie

Pomarańcze umyć pod ciepłą wodą. Do garnuszka nalać zimnej wody, włożyć całe pomarańcze i gotować pod przykryciem do wrzenia wody. Czyli około 15 minut, po tym czasie wodę odlać. Nalać nową i gotować przez około godzinę. Pomarańcze wraz ze skórką muszą być po prostu miękkie. Migdały zsiekać na pył. Oddzielić biała od żółtek. Użyłam dużych, prawdziwych wiejskich jaj od kurek wolno biegających:). Zarówno do białek jak i do żółtek dać po pół szklanki cukru trzcinowego lub brzozowego. Można mniej, aczkolwiek ciasto nie było bardzo słodkie. I ubić osobno biała i żółtka na pianę. Do piany z żółtek dodać aromat pomarańczowy, proszek do pieczenia. Pomarańcze (całe!) włożyć do malaksera i utrzeć na gładką masę, którą należy dodać do żółtek i dokładnie zmiksować. Następnie do masy dodać migdały, zmiksować i dodać pianę z białek. Ponownie zmiksować. Keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 170 - 180 stopni. Ciasto wylać do blachy. Proponuję piec w keksówce, a nie w tortownicy ponieważ ciasto nie rośnie, a nawet troszkę po upieczeniu i ostudzeniu opada. Piec 80 minut. Po upieczeniu ciasto przechowywać zawinięte w pergamin, może być nawet ten w którym piekliśmy, ponieważ staje się ono jeszcze bardziej wilgotne. I dobre nawet trzeciego dnia. Dla mnie strzał w dziesiątkę.

Kisiel truskawkowy

Składniki

  • 10 średniej wielkości truskawek
  • pół szklanki wody
  • cukier
  • mąka ziemniaczana

Przygotowanie

Zagotować wodę w rondelku. Truskawki opłukać, oczyścić z szypułek. Pokroić w kostkę. Włożyć do gotującej się wody. Dodać cukru - ile kto lubi. Gotować, gdy woda nieco odparuje dodać pół łyżki - łyżkę mąki ziemniaczanej, w zależności ile zostanie nam wody z truskawkami w rondelku. Wymieszać dokładnie, aby nie powstały grudki z mąki. Gotowe.


Pulpety rybne w sosie pomidorowym

Składniki

  • tymianek pół łyżeczki
  • 1 mintaj
  • przecier pomidorowy 180g
  • sól morska
  • 2 ziela angielskie
  • 1 liść laurowy
  • pieprz ziołowy
  • mąka
  • bułka tarta
  • oliwa
  • cebula
  • pół drobiowej kostki rosołowej


Przygotowanie

Rybę rozmrozić. Cebulę obrać, posiekać drobno zeszklić na oliwie. Rozmrożoną rybę włożyć wraz z cebulą do malaksera, dodać soli morskiej, pieprzu ziołowego oraz 2 łyżki bułki tartej. Całość zsiekać i wymieszać. Z uzyskanej masy uformować kulki/ pulpety (mi wyszło 5 sztuk z jednej ryby). Obtoczyć w mące, podsmażyć na złoto na rozgrzanej oliwie. Następnie do rondelka dać przecier pomidorowy, pół kostki rosołowej, jeden liść laurowy, dwa ziela angielskie oraz niecałe pół szklanki wody. Sos zagotować. Włożyć do rondelka z sosem pulpety i dusić około 20 - 30 minut. Mieszać ostrożnie ponieważ pulpety są delikatne i mogą się rozpaść, w trakcie duszenia lekko spęcznieć. Doprawić całość do smaku pieprzem ziołowym, tymiankiem i solą morską. Pulpety bardzo delikatne, wspaniałe :) Sos w razie potrzeby zagęścić, ale jeżeli nie damy dużo wody - sam się zredukuje i będzie gęsty.

piątek, 16 maja 2014

Ciasto czekoladowe z kawową nutą

Składniki

  • 250 g masła
  • 300 g mąki
  • 200 g gorzkiej czekolady deserowej
  • 3 łyżki kawy rozpuszczalnej
  • 180 ml gorącej wody
  • 1,5 łyżeczki sody
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 80 g kakao Wawel
  • 280 - 300 g cukru
  • 4 jajka
  • 2 łyżki oleju
  • 120ml maślanki lub jogurtu


Przygotowanie

W rondelku podgrzewając roztopić i mieszając połączyć : masło, czekoladę, kawę i wodę. Masa powinna być jednolita. Do wysokiego naczynia przesiać mąkę, kakao, sodę i proszek do pieczenia. Dodać cukier. Składniki wymieszać. Następnie do mąki dodać jajka, olej maślankę i wymieszać. Dodać masę czekoladową i całość wymieszać do połączenia składników. Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 160 stopni i piec ciasto 80 minut. Wierzch ciasta polałam polewą z czekolady, z posiekanymi orzechami włoskimi.

Bycie po prostu ludzkim


Masło z rzeżuchą i szczypiorkiem





Rzeżucha

Zaleca się ją w wiosennych kuracjach oczyszczających.
Znakomicie regeneruje organizm po zimie, zwiększa odporność, dodaje cerze blasku i jest potężnym zastrzykiem energii. Pomaga także podczas choroby i rekonwalescencji.
Rzeżucha zawiera wszystko co najlepsze, i to w dużych ilościach.
Jest bardzo dobrym źródłem witaminy C, B, A, K i E, a także łatwo przyswajalnego żelaza i wapnia.
Ponadto dostarcza fosforu, magnezu, potasu, cynku, selenu, jodu, olejków eterycznych i błonnika.
Ze względu na bogactwo antyoksydantów rzeżucha zapobiega nowotworom i chroni przed niszczącym działaniem wolnych rodników.
Orzeźwia, pobudza przemianę materii, pomaga w chorobach reumatycznych, poprawia pracę nerek.
Osoby, które systematycznie ją jadają rzadziej się przeziębiają i lepiej się czują.
Rzeżucha bowiem odmładza, odświeża cerę i dodaje rumieńców.
Doskonale wpływa na włosy, paznokcie, wzmacnia zęby i kości.
Na dodatek dostarcza niewiele kalorii i nie ma właściwości wzdymających, jednak ze względu na działanie moczopędne nie powinno się jej jeść więcej niż 3 łyżki dziennie.
Rzeżucha jest pikantna, ma niepowtarzalny ostry smak, który zawdzięcza olejkom eterycznym i goryczkom zbliżonym do tych zawartych w chrzanie i goryczy.


Składniki

  • masło
  • rzeżucha
  • garść szczypioru

Przygotowanie

Do blendera włożyć 3 łyżki masła, rzeżuchę i szczypior. Zblendować i gotowe.

Gulasz z wątróbek drobiowych

Składniki

  • 20 dkg wątróbki drobiowej
  • 1 cebula
  • pól kostki rosołowej drobiowej
  • pieprz
  • sól
  • czosnek
  • majeranek
  • mleko
  • mąka
  • oliwa
  • ziele angielskie
  • liść laurowy

Przygotowanie

Wątróbkę oczyścić, pokroić, włożyć do garnka i zalać mlekiem. Moczyć parę godzin, ja zostawiam na noc. Wątróbki później są bardziej kruche. Następnie ponownie je opłukać. Posolić, oprószyć pieprzem i obtoczyć w mące. Wysmażyć na złoto na rozgrzanej oliwie. Cebulę obrać, pokroić w piórka, dodać do wątróbki. Gdy się zarumieni zalać całość szklanką wody. Dodać dwa ziela angielskie, liść laurowy, pół kostki rosołowej oraz łyżeczkę majeranku. Dusić około 20 - 30 minut. Pod koniec doprawić do smaku solą i pieprzem. W razie potrzeby zagęścić sos zaczepką z mąki.

Księżyc na dzisiaj



 16.05.2014
piątek

Czas sprzyjający rozwojowi roślin, których plonem ma być owoc, lub nasiona.
Ogólnie dobry czas na operacje i zabiegi medyczne.
Dobry czas na skuteczne odchudzanie i oczyszczanie.
Dobra pora na zabiegi kosmetyczne, w tym pielęgnacja i depilacja skóry.
Szczególnie dobry czas dla mycia włosów.
Pranie i sprzątanie wymaga mniej wysiłku. W tym czasie potrzebujesz mniej środków piorących i czyszczących.
Odpowiedni czas na wszelkie prace związane z malowaniem i lakierowaniem - drobne prace remontowe.
Dobry czas na mycie okien i luster. Na szybach nie pozostaną smugi.
Odpowiedni czas na wietrzenie mieszkania.
Korzystny czas na zbieranie i magazynowanie owoców.
Dzisiejszy dzień jest w aurze Księżyca w znaku Strzelca i wibracji 1. To oznacza, że będzie pracowity, pełen dobrych pomysłów, uda się to co zaplanowaliście. Uporacie się z każdym problemem bo jedynka pomaga nam znaleźć wyjście z każdej sytuacji i dodaje odwagi. Musicie tylko uważać na to co mówicie i do kogo. Starać się być punktualnym i rzetelnym.
Aura sprzyja nauce, podróżom, rywalizacji, szukaniu pracy, medytacji , miłym relacjom i randkom. Dziś zadbajcie o zdrowie i kondycję, jeśli to możliwe zróbcie badania kontrolne. Dobrze byłoby zacząć dietę oczyszczającą organizm i zmobilizować się do ruchu.
Czeka nas dobry , energetyczny koniec tygodnia.

czwartek, 15 maja 2014

Księżyc na dzisiaj

15.05.2014
czwartek

Czas sprzyjający rozwojowi roślin których plonem ma być liść, łodyga, lub owoc.
Dobry czas na skuteczne odchudzanie i oczyszczanie. 
Pielęgnacja skóry i depilacja - dobra pora na zabiegi kosmetyczne. 
Ogólnie dobry czas na operacje i zabiegi medyczne.
 Szczególnie dobry czas dla mycia włosów.
Korzystny czas na zbieranie i magazynowanie owoców.
Pranie i sprzątanie wymaga mniej wysiłku. 
W tym czasie mniej wysiłku. 
W tym czasie potrzebujesz mniej środków czyszczących i piorących. 
Odpowiedni czas na prace związane z malowaniem i lakierowaniem - drobne prace remontowe. Korzystny czas na zbieranie i magazynowanie owoców. 
Odpowiedni czas na dłuższe wietrzenie mieszkanie. 
Ułatwione ścieranie kurzy na sucho.



Od 2002r w dniu Świętej Zofii, obchodzimy miły dzień Polskiej Niezapominajki, urocze święto, które ma nam przypominać o szacunku do przyrody i miłości do bliźniego. To święto wymyślił dziennikarz Polskiego Radia już nieżyjący niestety pan Andrzej Zalewski. Święto Niezapominajki miało być odpowiedzią na amerykańskie Walentynki, tylko bogatsze o element ekologii. Tego dnia dzielimy się dobrocią , miłością, niebieskim kwieciem lub niezapominajkowymi kartkami i uczestniczymy w różnych imprezach, również plenerowych. Czytałam, że w tym roku oficjalne obchody i imprezy będą dopiero 18 maja ( może dlatego że to niedziela i dzień wolny od pracy…).
A dziś aura Księżyca jeszcze pod wpływem pełni więc niektórzy z nas mogą być nieco emocjonalni. Dlatego unikajmy sporów w pracy, lepiej łagodzić spory w zarodku. Niektórzy będą czepliwi i zapragną adrenaliny… uważajcie na ryzykowne posunięcia i nie przejmujcie się opiniami innych.
Będziemy w wibracji 9 więc łatwiej przyjdzie zakańczać i zamykać wszelkie sprawy, odcinać się od przeszłości i uciążliwych problemów. Warto dziś zaufać własnej intuicji, dzięki niej możecie rozwiązać wiele problemów. Aura sprzyja podróżom, dyskusjom, rozwojowi duchowemu, przemyśleniom, relaksowi, miłym spotkaniom i randkom. Możecie zaczynać kuracje odchudzające, teraz będzie łatwiej wytrwać. Ufarbowane dziś włosy dłużej zachowają piękny kolor. Ogólnie dzień zapowiada się pomyślnie.
Choć pogoda nas nie rozpieszcza to niech będzie dziś dla każdego słonecznie i ciepło w sercach. 

Kisiel brzoskwiniowy

Składniki

  • brzoskwinie w puszce
  • mąka ziemniaczana

Przygotowanie

Do rondelka wlać szklankę soku z brzoskwiń. Zagotować. Trzy / cztery połówki brzoskwiń pokroić w małą kostkę, dodać do soku. Całość zagęścić łyżeczką mąki ziemniaczanej. Mieszać, aby nie powstały grudki, zdjąć z ognia i gotowe. Brzoskwinie można zetrzeć na tarce. Ja celowo dałam większe kawałki ze względu na *my baby* .

Kurczak curry z chilli i ananasem

Składniki

  •     pojedynczy filet z kurczaka
  •     ananas z puszki
  •     1 średnia cebula
  •     100 ml śmietany 30%
  •     curry
  •     imbir
  •     2 łyżki miodu
  •     1 ząbek czosnku
  •     sól
  •     papryka chilli świeża
  •     czarny pieprz
  •     oliwa

Przygotowanie

Filety z kurczaka umyć, oczyścić i osuszyć. Pokroić, obtoczyć każdy kawałek mięsa w curry. Cebulę i czosnek obrać, drobno posiekać. Na rozgrzaną oliwę włożyć mięso, obsmażyć; dodać cebulę i czosnek. Podsmażyć wszystko razem. Dodać pokrojone w kostkę trzy kawałki ananasa i drobno posiekaną paprykę chilli. Wlać pół szklanki soku z ananasa (z puszki). Dodać łyżkę miodu, dwie łyżeczki imbiru i dusić. Sok powinien częściowo odparować, należy potrawę doprawić jeszcze curry i opcjonalnie solą i pieprzem do smaku.
Dodać śmietanę. Poddusić całość. Sos powininien sam się zredukować. Jeśli będzie za rzadki można go zagęścić zaczepką z mąki. Podawać z ryżem ugotowanym z łyżeczką curry, będzie mia fajny żółtawy kolor.

Spokój

Człowiek zapytał mistrza:
- Co robiłeś zanim stałeś się szczęśliwy i zyskałeś spokój?
- Zwykle rąbałem drzewo i nosiłem wodę ze studni.
- A teraz, gdy już poznałeś smak szczęścia i spokoju, co robisz?
- Co miałbym robić? Rąbię drzewo i noszę wodę ze studni.
Człowiek spytał zdumiony:
- To czym to się różni?
- Wszystkim, - odparł mistrz. – Teraz wszystko jest naturalne. Kiedyś to był obowiązek, który musiałem spełnić wbrew sobie. Zmuszałem się. Robiłem to, bo kazali to robić. Mój nauczyciel kazał mi rąbać drzewo, więc rąbałem, ale wcale nie miałem na to ochoty. Teraz rąbię drwa z radością. To już nie obowiązek, to świadomość. Robi się coraz chłodniej, idzie zima, drwa będą potrzebne, żeby ogrzać dom. Nauczyciel się starzeje, potrzebuje więcej ciepła. Kocham go i chcę się o niego troszczyć, więc noszę mu wodę ze studni, to sprawia mi radość. Taka jest właśnie różnica. Nie ma oporu, nie ma niechęci. Odpowiadam na bieżącą potrzebę i znajduje w tym zadowolenie.

Tarta z kabanosem, cebulą i serem pleśniowym

Składniki

ciasto
  • 225 g mąki
  • 100 g masła
  • 4 łyżki zimnej wody
  • pół łyżeczki soli
  • pół łyżeczki ziół prowansalskich

farsz
  • 4 kabanosy Tarczyński pepperoni
  • 2 cebule
  • sos ciemny sojowy
  • oliwa
  • ser pleśniowy typu lazur


Przygotowanie

Z podanych składników zagnieść ciasto, wyłożyć nim foremkę do tarty i wkładamy ją do lodówki na około 30 minut, czas przygotowania farszu.

Cebulę obrać i  pokroić w cienkie piórka. Na patelni rozgrzać łyżeczkę oliwy. Dodać cebulę zeszklić, polać połową łyżeczki sosu sojowego ciemnego. Poddusić. Kabanosy pokroić w cienkie plasterki. Dodać do cebuli. Pokrojony w cienkie paski ser rozłożyć na cieście, na wierzch ułożyć cebulę z kabanosem. Piec w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni 20 minut.

środa, 14 maja 2014

Księżyc na dzisiaj


14.05.2014
środa


Dziś wieczorem o godz.21.17.będzie pełnia Księżyca. Majowa pełnia nosi nazwę Pełni Kwiatowego Księżyca, Mlecznego Księżyca i Kukurydzianego Księżyca. To ważny dzień, ponieważ Księżyc ma wielką energię i może wspomóc nas w realizacji pragnień i planów. Możemy dziś afirmować i wizualizować swoje marzenia, robić rytuały, wróżyć bo na pewno coś nam się uda, czegoś się dowiemy z pomocą energii Księżyca.
W ciągu dnia możemy być kapryśni i nerwowi, możemy czuć psychiczny dyskomfort za sprawą układu planet. Jednak wiedząc o tym, możemy spróbować zapanować nad emocjami. Nie dajmy się nikomu sprowokować, róbmy swoje a po południu wyładujmy nadmiar emocji na siłowni, spacerze czy w sypialni. Mogą dziś was nękać różne zachcianki i namiętności, uważajcie aby nie narobić sobie kłopotów. Możecie dziś odczuwać ochotę zakończenia spraw, które wam ciążą, jeśli coś was uwiera i jest destrukcyjne zakończcie to dziś.
Wibracja dnia 8 sprzyja finansom, dlatego kto prowadzi własny interes może zainteresować się dotacjami unijnymi, korzystnymi pożyczkami, czy ulgami. Coś na pewno uda się znaleźć. Niektórym uda się odzyskać dług. Możecie wpaść na dobry pomysł dotyczący inwestycji.
Kochani dbajcie o siebie, osoby z nadciśnieniem, problemami krążeniowymi oraz kobiety w ciąży niech szczególnie się oszczędzają. Zrezygnujcie z wizyt u stomatologa, i innych zabiegów chirurgicznych bo dziś rany będą bardziej krwawić.
Dzisiejsza pełnia ma przypisaną nazwę Pełni Kwiatowego Księżyca a to oznacza że właśnie dzisiejszego wieczoru mamy najlepszy czas miłości i płodności.
Jeśli ktoś z Was stara się o dziecko, to dziś niech zaplanuje romantyczny wieczór , który zakończy się śniadaniem.
Romantyczny wieczór przy świecach i świetle Księżyca możemy zorganizować sobie wszyscy, niezależnie od tego czy chcemy mieć dzieci, czy nie.
Po dniu pełnym napięć każdy zasłużył na odrobinę ciepła i relaks... 
Nie zapomnijcie o nawożeniu dzisiaj kwiatów i roślin.

Pełnia w Skorpionie to jedna z najsilniejszych pozycji Księżyca . W tym czasie do głosu dojdzie upór i zawziętość, ludzie mogą być kapryśni i mieć różne uprzedzenia.
Ludzi pociągać będzie tabu i wszystko co wymaga wtajemniczenia. Uwaga na tajemnice. Nie jedna może w tej Pełni wyjść na jaw. Czas niezwykle magiczny.
Wszelkie rytuały ochronne teraz będą miały podwójną moc. Zanim jednak przystąpimy do wykonania rytuału należy wziąć kąpiel. Woda z dodatkiem soli morskiej czy odpowiednich mikstur połączonych z ziołami oczyszcza naszą duszę, aurę, ciało i przygotowuje do dalszych magicznych działań. Wspomaga proces oczyszczania, leczenia i doda ciału sił. Magiczne kąpiele od wieków odgrywają ważną rolę w magii i religii.
Każda rasowa Wiedźma i Wiedźmin powinni mieć zapas morskiej soli w domu. Bowiem brak takowej soli morskiej nie wróży nic dobrego. Sól neutralizuje i eliminuje wszelką negatywność.
Majowa Pełnia roku 2014 przypada w środę. A środowe kąpiele wzmacniają w nas intelekt.

wtorek, 13 maja 2014

Księżyc na dzisiaj

13.05.2014
wtorek

Czas sprzyjający rozwojowi roślin, których plonem ma być kwiat, iść, lub łodyga.
Czas sprzyjający przyswajaniu przez organizm odżywek i wpierający działanie maseczek. Dobry czas na masaż regenerujący i wzmacniający z użyciem olejków. Ścinanie włosów w tych dniach może doprowadzić do tworzenia się łupieżu i trudniej włosy będą się układały. O ile to możliwe zaleca się również rezygnację z mycia głowy.
Korzystny dzień na koszenie trawy. Dobry czas na sadzenie i siew roślin liściowych. Podlewanie i nawadnianie dotyczy szczególnie roślin pokojowych i balkonowych.

Pogoda nam nie sprzyja ale aura Księżyca będzie łaskawa, zwłaszcza przed południem. Dlatego wykorzystajcie ten dobry czas jeśli macie jakieś ważne sprawy w urzędach czy w pracy. Warto wyjaśniać nieporozumienia i negocjować dobre warunki. Możecie wpaść na dobre pomysły, intuicja podpowie dobre rozwiązania. Spotkania w interesach i osobiste będą bardzo udane, ktoś was może zainspirować.
Wibracja dnia sprzyja 7 rozwojowi na płaszczyźnie duchowej, dlatego warto dziś po pracy pomedytować, posłuchać dobrej muzyki, poczytać, zająć się swoimi zainteresowaniami lub odpocząć w spokoju. Unikajcie dziś podróży i cięższych prac. Warto zaplanować wydatki i kontrolować budżet domowy.



Jutro pełnia więc możemy być w większych emocjach. Już dziś abyście po pracy spróbujcie się wyciszyć, zrelaksować, poświęcić czas na rozmowy i zabawę z dziećmi, na przytulenie i pogaduchy z partnerem życiowym.
Tak wiele zależy od tego jaki klimat stworzymy sobie w domu. Do ciepłego domu chętnie się wraca, chętnie spędza czas, tu dzielimy się miłością i tworzymy autorytet dla naszych dzieci po to by nie szukały go poza domem. Wiem że czasem brakuje nam cierpliwości, jesteśmy zmęczeni, natłok problemów i obowiązków przytłacza... Jednak warto przełamywać codzienną rutynę aby zaskoczyć bliskie osoby, wywołać uśmiech i dobry nastrój, nie dajmy się zwariować do końca rachunkom i trudnej sytuacji ekonomicznej, bo to my jesteśmy najważniejsi i nasze rodziny.
Ponieważ łatwiej zapobiegać niż leczyć namawiam was dziś do przygotowania gruntu aby i jutrzejszy dzień był miły i spokojny.

poniedziałek, 12 maja 2014

Zdrowy, zielony sok z młodego owsa

Owies skutecznie oddziałuje na układ nerwowy. Napary oraz nalewki z ziela owsa stosuje się go głównie przy bezsenności, osłabieniu nerwowym i wyczerpaniu na skutek depresji oraz sytuacji stresowych. Wyciągi z ziela owsa łagodzą i mogą zapobiegać uszkodzeniom wątroby. Dzięki flawonoidom i saponinom działają również moczopędnie. Związki saponinowe posiadają także właściwości przeciwdrobnoustrojowe i przeciwgrzybiczne.

Odwar z ziela owsa (lub słomy owsianej), bogaty w rozpuszczalną krzemionkę, działa korzystnie w chorobach reumatycznych, artretyzmie, kamicy nerkowej i schorzeniach nerek. Jest również pomocny w chorobach skórnych, jak trądzik, świąd i łojotok. Zewnętrznie ziele owsa zalecane jest do kąpieli wzmacniających w wyżej wymienionych chorobach. W latach 50-tych ubiegłego stulecia w Niemczech stwierdzono, że w łuskach owsa jest zawarty czynnik, który hamuje próchnicę zębów. Na przykład według Kochanowskiej (2007) na Wileńszczyźnie cierpiący na ból zęba palił wysuszony owies w fajce. Dieta bogata w produkty z ziarna owsa ma właściwości przeciwutleniające. Ziele owsa zawiera cukry, w skład których wchodzą polisacharydy i oligosacharydy. Ponadto flawonoidy, saponiny steroidowe, rozpuszczalną w wodzie krzemionkę oraz makro- i mikroelementy. W lecznictwie ludowym płatki owsiane i kleik z płatków są znanym środkiem dietetycznym przy zaburzeniach żołądka i jelit. Płatków owsianych po ugotowaniu można używać w nadczynności tarczycy oraz przy nadciśnieniu tętniczym. Zaliczane są do środków zwiększających popęd płciowy, również odmładzających i przeciwdziałających przedwczesnemu starzeniu się organizmu. Owies korzystnie działa na błony śluzowe i aktywizuje hormony. Działając przeciwzapalnie i przeciwbólowo przyśpiesza gojenie ran. Zawarte w błonniku β-glukany są szczególnie ważne dla ludzi mających kłopoty z przewodem pokarmowym, ponieważ pod wpływem gotowania zamieniają się one w gęsty śluz mający właściwości żelujące, ochraniający błonę śluzową. Zaleca się też stosować je dla celów profilaktycznych, dla uniknięcia tzw. chorób cywilizacyjnych takich jak: miażdżyca, otyłość, cukrzyca czy rak jelita grubego. Mówi się również że błonnik przyczynia się do obniżenia poziomu cholesterolu ogólnego we krwi.










Składniki

  • zielony, młody owies
  • woda u mnie z jodem
Przygotowanie

Do blendera włożyć wcześniej opłukany owies, dolać wody. Zmiksować. Wypić ;-)



Szparagi gotowane z sosem serowo musztardowym

Składniki

  • pęczek zielonych szparag
  • ser typu lazur
  • śmietana 150 ml 30%
  • biały pieprz
  • sól
  • miód
  • cytryna
  • musztarda sarepska
  • cukier

Przygotowanie

Szparagi opłukać, odciąć 2-3 centymetry na ich końcu. Można wziąć do ręki i złamać, zdrewniałe końce same się ułamią. Do szerokiego garnka wlać szklankę wody, tak aby szparagi były ledwo wodą przykryte. Do wody wycisnąć sok z 1/3 cytryny, wsypać pół łyżeczki soli i białego pieprzu, szczyptę cukru. Wodę zagotować. Włożyć szparagi gotować do 4 minut. Najlepiej sprawdzić widelcem końce szparag, powinny być miękkie, ale jędrne. Wyjąć szparagi i osuszyć. W rondelu zagotować śmietankę, dodać łyżeczkę miodu, biały pieprz i łyżkę musztardy sarepskiej. Wkroić ser, zagotować mieszając do gładkiej konsystencji około 10 - 15 minut. Podawać ciepły. Szparagi można do tego sosu upiec - 4minuty, lub gotować na parze również 4 minuty. Musimy uważać, aby ich nie rozgotować - będą żylaste. Tak podane smakują nawet mojej małej córci. Zjadła większość z porcji :-) 

ps. szparagi jemy po prostu rękoma , najsmaczniejsze są pędy

Szparagowe love - wszystko co powinieneś wiedzieć o szparagach






Szparagi to wieloletnia roślina pochodząca ze wschodniej części Morza Śródziemnego i Azji Mniejszej. Znali je i stosowali już starożytni Egipcjanie, Rzymianie i Grecy. W północnych Włoszech doceniono je w okresie renesansu za niepowtarzalny smak, konsystencję i właściwości lecznicze. Chińscy zielarze wykorzystywali szparagi do leczenia wielu dolegliwości, od zapalenia stawów do bezpłodności. Szparagi są również cenionym afrodyzjakiem.

W XVI wieku szparagi zyskały popularność we Francji i Anglii. Stamtąd, przewiezione zostały do Ameryki. Warzywa te nazywano jedzeniem królów, ponieważ stały się ogromnym przysmakiem Króla Francji Ludwika XIV.

Sezon na szparagi trwa od połowy kwietnia do połowy lipca. Szparagi białe i zielone są nieocenionym źródłem witamin i minerałów. Medycyna ludowa zapewnia, że szparagi to doskonałe warzywa na potencję oraz środek leczniczy przy wielu schorzeniach. Warto dodać szparagi do diety na odchudzanie. Po pierwsze są bardzo smaczne, a po drugie w 100 g tej rośliny jest zaledwie 18 kcal. Co więcej, pędy szparagów są lekkostrawne.

Wyróżniamy kilka odmian szparagów:
• Zielone szparagi: są z reguły dość cienkie, mają ostry, wyrazisty smak. Przeważają w większości amerykańskich upraw.
• Białe szparagi (preferowane w Europie): różnią się od zielonych brakiem dostępu do światła, co uniemożliwia powstanie chlorofilu. Są nieco łagodniejsze i bardziej delikatne niż szparagi zielone.
• Fioletowe szparagi: ta odmiana jest najczęściej spotykana w Anglii i we Włoszech, ma bardzo grube łodygi o purpurowo–fioletowej barwie.
• Dzikie szparagi: szparagi rosną dziko tylko w niektórych częściach Europy. Mało kto w dzisiejszych czasach zajmuje się ich szukaniem. Mają bardzo cienkie pędy i znacznie różnią się od szparagów, które widzimy w sklepach.

Właściwości lecznicze szparagów
Współczesne badania potwierdziły wiele leczniczych właściwości szparagów, m.in. działanie moczopędne i ułatwiające defekację. Dlatego polecane są zwłaszcza osobom chorującym na infekcje układu moczowego lub męczonych zaparciami. Uwaga, szparagi mogą powodować wzdęcia. Dlatego osoby o wrażliwych żołądkach przed ich spożyciem mogą zjeść szczyptę kminku lub zaopatrzyć się w odpowiedni farmaceutyk.

Szparagi zawierają kwas foliowy w dużych ilościach. Zjadając 10 ugotowanych pędów szparagów, zaspokoimy połowę dziennego zapotrzebowania organizmu na kwas foliowy. Jeśli ktoś planuje dziecko lub jest w ciąży, warto uzupełnić dietę o szparagi. Nie utyje się od nich, a kwas foliowy zapewni prawidłowy rozwój dziecka.

Przeciwutleniacze zawarte w szparagach (rutyna, glutation) korzystnie wpływają na cerę, niszcząc wolne rodniki, a tym samym spowalniając proces starzenia się skóry. Szparagi stymulują pracę nerek, przyspieszają drenaż limfatyczny oraz wydalanie toksyn z organizmu. Dlatego są świetnym środkiem na oczyszczanie organizmu. Ze względu na zawartość puryn nie są zalecane osobom chorującym na dnę moczanową.
Szparagi to znany środek leczniczy w schorzeniach układu krążenia. Znajdująca się w ich składzie asparagina obniża ciśnienie tętnicze, rozszerza naczynia krwionośne i usprawnia pracę serca.

Jak zostało wspomniane na początku, w szparagach doszukiwano się tajemnej mocy wspomagającej potencję. Prawdopodobnie przyczyną tego stanu rzeczy jest kształt warzywa, kojarzony z fallusem. Obecnie zwiększenie popędu seksualnego przypisuje się składnikom odżywczym, które poprawiają stan zdrowia i tym samym zwiększają libido. Na wzrost potencji u mężczyzn mogą mieć wpływ fitoestrogeny, które zdaniem niektórych naukowców, zwiększają natężenie testosteronu w organizmie.

Szparagi w kuchni
Jadalne odmiany szparagów to szparagi białe i zielone. Białe wypustki otrzymuje się w wyniku uprawy szparagów pod folią. Pędy wyrastające nad ziemię pod wpływem słońca stają się zielone. I to właśnie zielone szparagi posiadają najwięcej cennych właściwości odżywczych. Szparagi należy przechowywać w chłodnym miejscu, a najlepiej spożyć je w dniu zakupu, gdyż szybko tracą świeżość.
Szparagi nadają się zarówno do sałatek, zup oraz jako dodatek do mięsa i ryb.

Najpopularniejsze są szparagi białe, uprawia się je w Wielkopolsce. Szparagi zielone popularne są we Francji, u nas są rzadziej spotykane. Odmiana fioletowa szparagów uchodzi za wykwitną potrawę. Zielone szparagi są cieńsze niż białe, ale bardziej aromatyczne i wyraziste w smaku. Szparagi są najczęściej dodatkiem do dania głównego lub formą przystawki. Właściwości szparagów pozwalają przyrządzać je także w formie zup (najczęściej typu krem), omletu, tarty, zapiekanki, są też składnikiem sałatek. Francuzi jadają szparagi polane sosem na białym winie.

Szparagi wspaniale smakują podane na swojski sposób, tzn. z tartą bułką zrumienioną na maśle. Dobrze smakują z sosami gorącymi i zimnymi, które lekko kontrastują z ich łagodnym smakiem, np. winegret, musztardowym, holenderskim. Warto polać je odrobiną oliwy z oliwek i skropić sokiem z cytryny. Szparagi dobrze smakują posypane tymiankiem.

Białe czy zielone?

Opinie są oczywiście podzielone. Białe są delikatniejsze i bardziej eleganckie, ale też trudniejsze w obróbce - są bardziej włókniste, więc muszą być obrane wystarczająco grubo, również dlatego, żeby nie były gorzkie. Działa to zniechęcająco, bo często niewiele z nich zostaje. Zielone szparagi preferowane są przez wiele osób nie tylko ze względu na mniejszą włóknistość (zazwyczaj w ogóle nie trzeba ich obierać), ale też bardziej konkretny smak.

Osobiście preferuję zielone szparagi. Białe doskonale nadają się za to na zupę krem. Obierki z białych szparagów można też wykorzystać do ugotowania szparagowego bulionu - przekazują mu wyrazisty aromat, ale nie goryczkę.

A skąd się bierze różnica kolorów? Zielone rosną swobodnie. Białe są okrywane ziemią i dzięki odcięciu od światła nie zmieniają koloru. Jeśli główka przebije ziemię, przebarwia się na zielono lub fioletowo - takie szparagi są mniej cenione.

* Na początek kupowanie:

- Szparagi muszą być jędrne; nie mogą być zwiędnięte ani zdrewniałe. Należy im oglądać końcówki - jeśli główki nie są ładne i zwarte albo końcówki z drugiej strony (te ścięte) są spękane i suche, to znaczy, że ścięto je dość dawno temu lub źle przechowywano. Takich nie kupujemy!

- Nie kupujemy też szparagów wystawionych na słońce ani długo trzymanych bez wody. Takie obchodzenie się z nimi to najlepsza gwarancja utraty świeżości.

- Inny fajny sposób sprawdzania świeżości to delikatne potarcie szparagów o siebie. Świeże będą wydawały charakterystyczny, "skrzypiący" dźwięk. Trochę podobny jak przy pocieraniu palcem o czyste szklane naczynia.

- Białe szparagi nie mogą mieć zielonych przebarwień. Powinny być średniej grubości (ok. 1 cm). Będzie je trzeba obrać ze skórki, więc jeśli wybierzemy za cienkie, to nic z nich nie zostanie ;) Za grube też nie są najlepsze, a czym grubsze, tym częściej są puste w środku - warto spojrzeć na ich ścięte końcówki i sprawdzić, czy w głąb szparagów nie idą głębokie pęknięcia.

- Wybierając zielone szparagi możemy sięgnąć również po te cienkie (czasem sprzedawane są nawet takie poniżej 0,5 cm grubości). Są równie dobre i nadają się do jedzenia również na surowo - same, z dipami lub do surówek.

- Niestety nie istnieje jeden, uniwersalny sposób na wybór najlepszych, niewłóknistych szparagów. Takim wyznacznikiem na pewno NIE jest ich grubość - zależy ona również od odmiany szparagów.

* Co do przechowywania:

- najlepiej ich nie przechowywać, tylko jak najszybciej zjeść :) Ale jeśli musimy, to koniecznie odpowiednio zabezpieczone przez światłem i utratą wilgoci. Najlepiej w folii w lodówce. Można je przed schowaniem skropić wodą.

* Przygotowanie do gotowania:

- Końce białych szparagów (od korzenia) są przeważnie twarde i włókniste. Aby je oddzielić, należy chwycić szparaga za końce i zgiąć - szparag zawsze pęknie w miejscu, gdzie nie ma już włókien. Łodygi (po obraniu) można użyć np. do zupy szparagowej.
Obiera się je delikatnie ściągając skórkę ostrym nożem lub obieraczką do warzyw, zaczynając od dołu łodygi (tam są najbardziej włókniste). Czym bliżej pączka, tym cieniej obieramy. Należy obrać je dokładnie, nie za cienko, żeby nie zostały żadne włókna - inaczej szparagi będą łykowate.

- Czasem zależy nam na zachowaniu szparagów w całości. Wtedy zamiast przełamywać szparagi, po prostu w całości je bardzo dokładnie obieramy - tym grubiej, im dalej od pączka.

- Po kilku razach nabierzecie wprawy, ale na początku możecie sprawdzać paznokciem, czy łatwo się wbija czy też jakieś włókna stawiają jeszcze opór. Warto też odciąć z końcówki plasterek i spróbować - jeśli jest gorzki, znaczy że trzeba obrać grubiej.

- Białe szparagi trzeba obrać, zielonych nie - wystarczy odciąć końcówki. Chociaż dobrze jest sprawdzić skórkę przy końcach (zwłaszcza jeśli jest końcówka sezonu) i ściągnąć ją, jeśli mamy wątpliwości.

- Do obierania skórki, zamiast noża, możemy użyć obieraczki do warzyw. Jest bardzo wygodna, zwłaszcza poprzeczna.

* Gotowanie:

- Świetnie się udają gotowane (w całości lub kawałkach) na parze. Wiele osób woli takie, niż gotowane w wodzie - ja też!

- Zielone szparagi gotujemy na parze przez 3-4 minuty. Takie gotowanie na śmierć w dużej ilości wody spowoduje, że warzywo będzie łykowate. Doprawiamy solą, pieprzem, cukrem, etc. już po ugotowaniu.

- Białe i fioletowe należy gotować trochę dłużej, ale max. 10-15 min. (licząc od momentu zagotowania wody).

- Jeśli mamy specjalny garnek: nalać 2-3 cm wody na dno, doprowadzić do wrzenia, ustawić szparagi pionowo (związane w pęczek nitką, kwiatem/ łebkami do góry).

- Są różne szkoły gotowania - niektórzy wody nalewają tylko na dno, inni do poziomu obranej skórki, jeszcze inni aż pod łebki. Tak czy siak czubki muszą być nad powierzchnią wody - w przeciwnym wypadku szybko mogą się rozgotować.

- Jeśli nie mamy specjalnego garnka, to można użyć takiego, do którego mieszczą się całe szparagi bez zginania. Nalewa się wówczas wody na dnie, zaledwie centymetr, i gdy zacznie wrzeć, wkłada się centralnie związany pęczek szparagów. Bardzo wygodne są też elektryczne parowary - szparagi mieszczą się w ich pojemnikach w całości.

- Zielone szparagi można solić, a białe nie. Do wody można dodać trochę cukru, soku cytrynowego, ew. trochę mleka.

- Gotować pod przykryciem na dość dużym ogniu.

- Sprawdzamy widelcem, czy są miękkie - widelec powinien łatwo się wbić, ale szparagi dalej powinny być jędrne i nie mogą się rozlatywać.

- Przed podaniem (np. z sosem) dokładnie odsączyć.

Wskazówki i uwagi:
Szparagi świetnie nadają się też do smażenia/duszenia na patelni oraz do pieczenia w piekarniku i na grillu. Szparagi przygotowane jak do gotowania, w całości lub kawałkach, można smażyć lub piec bez żadnej dodatkowej obróbki. Np. zielonym szparagom wystarczy dosłownie kilka (max. 4) minut smażenia i są gotowe. Sprawdźcie inne przepisy na puszka.pl żeby znaleźć konkretne pomysły przygotowania :)

Zielone szparagi są doskonale również na surowo, zwłaszcza te młode (bez stwardniałej skórki) i cienkie (ładniej wyglądają :). Można je dodawać do surówek i sałatek. Doskonale komponują się m.in. z pomidorami, sałatą, makaronem, orzechami, zielonym groszkiem, kalafiorem i brokułem, fasolką szparagową czy marchewką, ale też, na zasadzie kontrastu, z "mocniejszymi" składnikami takimi jak suszone pomidory i cebula.




Polecane wina do szparagów:

Pouilly-Fume Les Cris 2008, Dolina Loary, Francja
Hunky Dory Sauvignon Blanc 2009, Marlborough, Nowa Zelandia
Riesling Reserve 2009, Alzacja, Francja
Alois Lageder Pinot Grigio 2009, Górna Adyga, Włochy
Vrede en Lust Viognier 2010, Paarl, RPA
Vrede en Lust Jess Rose 2010, Paarl,
Romare Rose 2009, Jasło, Polska

Biszkoptowe ciasto z masą na soku na dzieci. Pysio marchwiowo bananowo brzoskwiniowy

Składniki

biszkopt

  •     3 jajka
  •     3/4 szklanki cukru
  •     1 łyżeczka octu
  •     1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  •     1/3 szklanki mąki pszennej
  •     1/3 szklanki mąki ziemniaczanej


masa soczkowa

  •     jedna szklana butelka (900ml) soku marchwiowo bananowo brzoskwiniowego
  •     2 budynie waniliowe bez cukru
  •     4 łyżki cukru
   

masa śmietanowa

  •     300ml śmietany kremówki 30%
  •     3 łyżki cukru
  •     400g serka Danio waniliowego
 

dodatkowo

  •     galaretka brzoskwiniowa


Przygotowanie


Białka ubić na sztywno, dodać cukier i ocet. Następnie dodać po jednym żółtku. Zmiksować. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, wymieszać na gładką masę. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Można robić w standardowej blaszce, ja piekłam w dwóch keksówkach. Piec w nagrzanym piekarniku do 180 stopni około 25-30 minut.
Z litra soku odlać szklankę i rozpuścić cukier i budynie, dokładnie wymieszać by nie było grudek. Pozostałą część soku zagotować, jak mleko na budyń. Wlać rozczyn i gotować jak budyń. Ugotowany odstawić do wystudzenia. Masę wyłożyć na ostudzony biszkopt i wstawić do lodówki, żeby masa ładnie stężała.
Galaretkę rozpuścić w 250 ml wrzątku i odstawić do wystudzenia. U mnie to była warstwa na masę z soku, można galaretką polać wierch ciasta. Śmietanę ubić na sztywno, do ubitej dodać cukier i partiami serek homogenizowany. Wyłożyć na tężejącą masę z soku. Wierzch ozdobić owocami, opcjonalnie galaretką.  Ciasto powinno leżeć w lodówce co najmniej parę godzin. Dzieciom, które piją takie soczki, na pewno posmakuje - jak u nas :)

Przyciski Listonic

- See more at: http://darmowedodatkinablogi.blogspot.com/2013/09/bujajaca-sie-latarenka.html#sthash.RbAo3ms7.dpuf