sobota, 5 kwietnia 2014

Kluski na parze

Uwielbiam wiosnę. Stolik i krzesła już na balkonie,
zapraszają na śniadanie w towarzystwie moich wspaniałych roślin.
U mnie już wiosna pełną parą <3
A kluski to taki smak z dzieciństwa,
to trudno żeby nasza Młoda nie jadła takich pyszności :)
Składniki

  • 1 1/2 szklanki mąki
  • pół szklanki ciepłego mleka
  • 20 g świeżych drożdży
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki masła
  • 1 żółtko
  • szczypta soli


Przygotowanie

W naczyniu rozetrzeć drożdże z cukrem, zrobią się płynne. Dodać ciepłego mleka, wymieszać dokładnie, odstawić na 10 minut w ciepłe miejsce. Powinny nieco urosnąć. Do miski przesiać mąkę, dodać żółtko (jajko w temperaturze pokojowej, nie bezpośrednio z lodówki!), szczyptę soli, i stopione (oraz ostudzone) wcześniej masło. Dodać do tego zaczyn drożdżowy i zagnieść jednolite ciasto. Włożyć wyrobione ciasto do miski, przykryć lnianą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na około godzinę, aby podwoiło swoją objętość. Wyrośnięte ciasto ponownie delikatnie zagnieść, rozciągnąć, podzielić na 6 części np za pomocą szklanki i uformować kluski w kształcie kulek. Wielkość dowolna, myślę, że fajniejsze takie mniejsze. W garnku zagotować wodę, nad garnkiem rozciągnąć pieluchę tetrową na przykład. Chociaż ja to po prostu gotuję małą ilość wody w garnku, gdy zaczyna parować kładę na wierzch druszlak i układam w nim max 3 małe kluski, można przykryć pokrywką. Gotować 10 minut, i bardzo ważne żeby kluski nie miały podczas gotowania kontaktu z wodą, inaczej się posklejają, i będzie kluskowa katastrofa. Podawać z roztopionym masełkiem i cukrem, z konfiturą, z owocowymi sosami. Z czym dusza zapragnie.
Aha przepis jest na około 6 sztuk, co zresztą można wyczytać z powyższego tekstu.

Wszystko co musisz wiedzieć o święconce







Znaczenie wielkanocnej święconki

Zwyczaj święcenia pokarmów narodził się już w VIII wieku, niemniej jednak do Polski dotarł dopiero w średniowieczu. Początkowo święcono wszystko to, czym raczono się w czasie świąt. Mieszczanie nie przynosili jadła do kościoła, tylko to ksiądz kolędował po domach i je święcił.
Z biegiem czasu, zmieniono zwyczaj święcenia pokarmów w domu i przeniesiono go do kościoła.

W przygotowanym przez nas koszyczku powinno znaleźć się przynajmniej 8 potraw. Oczywiście zawsze możemy dodać do nich czekoladowego zajączka i parę kurczaczków do dekoracji. Święcone pokarmy zapewniają przede wszystkim pomyślność i zdrowie i dostatek.


Jajka
Symbol życia i zmartwychwstania. Największą moc przypisywano tym w czerwonych barwach, bo kojarzono z dobrą nowiną i ze zwycięstwem. Dzielenie się nim umacnia rodzinne więzi. U mnie w domu rodzinnym, jak i teraz praktykuję w swoim dzielimy się jajem, jak opłatkiem, przy śniadaniu Wielkanocnym w Wielką Niedzielę.  Malowanie wywodzi się z pogańskiego święta Jare, rozpoczynającego wiosnę.

Chleb
Nawiązuje do ciała Chrystusa. Zapewnia dobrobyt i pomyślność.

Zielenina
Wiecznie zielone gałązki bukszpanu symbolizują nieśmiertelność. Ozdabia się nimi koszyczek.

Ciasto/ babka
To znak umiejętności i doskonałości. Tradycyjnie do koszyczka wkłada się małą babkę, bądź kawałek większej, najlepiej samemu upieczonej.

Sól i pieprz
Symbolizuje gorzkie zioła, chroniące pożywienie przed zepsuciem. Sól to również symbol prawdy i oczyszczenia, przymierza człowieka z Bogiem. Posiada również właściwości oczyszczające. Według pradawnych wierzeń odstraszała zło i siły nieczyste.

Wędlina/ kiełbaska
Nawiązują do ofiary baranka. Oznaczają kończący się post, dostatek, zdrowie i płodność.

Baranek
Symbol zmartwychwstania Chrystusa i zwycięstwa dobra nad złem. Obojętne czy to będzie baranek z ciasta, czy cukrowy.

Chrzan
To przede wszystkim oznaka ludzkiej siły. Jest pikantny w smaku i wyciska z oczu łzy. Najlepiej, gdy jego korzeń jest w kawałku. Kroi się go później na cienkie plasterki i częstuje  gości.   Chrzan może też być starty i wymieszany z jajkiem i ze śmietaną.

Karafka z wodą
Jest symbolem Ducha Świętego.

Ser
Ma zapewnić harmonię i zgodę między człowiekiem a siłami przyrody. Jest symbolem związku człowieka z przyrodą. Ma zapewnić rozwój stada zwierząt domowych.

Zajączek
Symbol wiosny i odradzającej się przyrody. Podobno śpi z otwartymi oczami i to on miał pierwszy zobaczyć Zmartwychwstałego Chrystusa.

Koszyk
Powinien być z wikliny, słomy lub sosnowych łubów. Wyścielony serwetą, ozdobiony bielą koronek i zielenią bukszpanu lub gałązek borówki, był wyrazem wielkiej radości. Tą radością trzeba się podzielić podczas wielkanocnego śniadania.
Święconka powinna składać się z siedmiu elementów. Wedle tradycji - to zapewni nam szczęście i dostatek.


piątek, 4 kwietnia 2014

Sos tatarski

 Składniki

  • kilkanaście pieczarek marynowanych
  • 3 ogórki kiszone
  • 3 łyżki śmietany 12%
  • 3 majonezu kielecki
  • łyżka musztardy
  • pieprz
  • cukier


Przygotowanie

Pieczarki i ogórki pokroić w bardzo drobną kosteczkę. Włożyć do naczynia, połączyć ze żmietaną i majonezem, doprawić do smaku. Pyszny do świątecznej wędliny i jajek na twardo. Ja bardzo lubię z jajkiem, więc do samego sosu jajek już nie dodaję.

Bardzo bananowe ciasto z czekoladą Milką

Składniki
  • 4 długie, bardzo dojrzałe banany
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 i 1/2 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 jajko
  • 50g roztopionego masła
  • pół kostki mlecznej czekolady Milka


Przygotowanie

Przesiać mąkę z sodą i proszkiem do pieczenia. Do naczynia włożyć banany, śmiało możemy wykorzystać takie z czarną skórką, one nie są zepsute, są bardzo dojrzałe, miękkie i słodsze od tych normalnych - żółtych. Absolutnie ich nie wyrzucać, lepiej zrobić pyszne ciasto, które robi się dosłownie 10 minut :) Do bananów wsypać cukier, przesiać mąkę z sodą i proszkiem do pieczenia. Zmiksować. Czekoladę połamać, ja nie siekam drobno. W dłoniach łamię tak by kostka była podzielona na mniej więcej trzy części, wrzucam do ciasta i mieszam łyżką. Można dodać kilka kropel aromatu waniliowego. Keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia, wlać ciasto. Piec 50 minut w 180 stopniach.

Ciasto waniliowo kakaowe

 Składniki

  •     1 i 1/2 szklanki mąki pszennej +2 płaskie łyżki
  •     1 szklanka cukru
  •     6 jaj
  •     1 budyń waniliowy bez cukru
  •     1 łyżeczka proszku do pieczenia
  •     200 g margaryny do pieczenia
  •     1 łyżka kakao

Przygotowanie

Oddzielić żółtka od białek. Mąkę przesiać wraz z z budyniem i proszkiem do pieczenia. Margarynę roztopić i ostudzić. Ubić białka z cukrem na sztywną pianę, dodać żółtka. Do piany jajecznej dodać mąkę, następnie masło i miksować na najniższych obrotach. Keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia.Żeby środek był kakaowy musimy to ciasto podzielić, więc wlać do keksówki około 3/4 ciasta, (lub mniej czy też więcej w zależności ile chcemy kakaowego ciasta). Do pozostałej masy dodać kakao. Ja niestety nie miałam naturalnego, zwykłego kakao, więc dałam puchatka, całe pół szklanki. Masę wymieszać, i wlać na jasną masę tak mniej więcej przez  środek, jak sobie wylejemy taki będziemy mieć wzorek. Piec 45 min w 180 stopniach. Po upieczeniu i ostudzeniu, jeśli nie zjemy babki od razu, to radzę jak i każdą inną babkę trzymać zawiniętą w papier, ja wkładam do reklamówki jeszcze - nie wysycha i jest puszyste.

Ciasto bananowe

Składniki
  • 3 bardzo dojrzałe banany
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 i 1/2 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 jajko
  • 50g roztopionego masła


Przygotowanie

Przesiać mąkę z sodą i proszkiem do pieczenia. Do naczynia włożyć banany, śmiało możemy wykorzystać takie z czarną skórką, one nie są zepsute, są bardzo dojrzałe, miękkie i słodsze od tych normalnych - żółtych. Absolutnie ich nie wyrzucać, lepiej zrobić pyszne ciasto, które robi się dosłownie 10 minut :) Do bananów wsypać cukier, przesiać mąkę z sodą i proszkiem do pieczenia. Zmiksować, keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia, wlać ciasto. Piec 50 minut w 180 stopniach. Polać po upieczeniu czekoladą.
* do ciasta można dodać posiekanych orzechów włoskich, lub czekolady ale o tym innym razem :)

Ciasto cytrynowe

Ciasto cytrynowe / babka cytrynowa
 
    Składniki

  •     50g masła o temperaturze pokojowej
  •     150g cukru
  •     starta skórka z 2 cytryn
  •     sok z połowy cytryny
  •     3 duże, roztrzepane widelcem jajka
  •     150 g mąki pszennej
  •     2 łyżeczki proszku do pieczenia
  •     2-3 łyżki mleka

    *syrop cytrynowy

  •     150 g cukru pudru
  •     sok z 2 średniej wielkości cytryn


Przygotowanie

Do wysokiego naczynia włożyć masło, cukier, skórkę z cytryn, zmiksować na krem. Do osobnego naczynia przesiać mąkę, proszek do pieczenia. Do maślanej masy dodać mąkę i jajka, zmiksować. Stopniowo wlewać mleko, masa nie powinna być leista, zbyt rzadka, aczkolwiek z łatwością powinna spływać z łyżki. Keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia. Piec 40-50 minut w 180 stopniach.

*Syrop cytrynowy
Do rondelka wlać sok z 2 cytryn (które zostały nam po otarciu skórki), dodać cukier puder, mieszać i podgrzewać na małym ogniu. Jeśli damy za dużo cukru wyjdzie nam fantastyczny lukier, a jeśli chcemy syrop, musimy uważać aby miało to konsystencję syropu klonowego. Syropem polać naszą babkę/ ciasto. Pasuje również do sernika :-)




środa, 2 kwietnia 2014

Opowiadanie wielkanocne

 


 Wedle starej legendy dawno temu w pięknych lasach Libanu wyrosły trzy cedry. Jak wszyscy wiemy, potrzeba wielu lat, aby cedr wyrósł na potężne drzewo. Dlatego drzewa te przez całe wieki rozmyślają o życiu, śmierci, przyrodzie i ludziach. Owe trzy cedry były świadkami przybycia ekspedycji z Izraela wysłanej przez króla Salomona, później ujrzały, jak ziemia spłynęła krwią podczas bitew z Asyryjczykami. Dane im było poznać Jezabel i proroka Eliasza, dwu śmiertelnych wrogów. Widziały, jak wynaleziono alfabet.Pewnego dnia postanowiły porozmawiać o przyszłości.
* Po tym wszystkim, czego byłem świadkiem, chciałbym, by wyrzeźbiono ze mnie tron dla króla najpotężniejszego na Ziemi – rozmarzył się pierwszy z cedrów.
* Ja zaś pragnę stać się częścią czegoś, co przemieni na zawsze Zło w Dobro.
* Jeśli zaś chodzi o mnie, to chciałbym, aby ilekroć ludzie spojrzą na mnie, myśleli o Bogu – odpowiedział trzeci cedr.
Minęło jeszcze wiele lat, aż pojawili się cieśle. Ścięli cedry i statek powiózł je w odległe strony. Z drewna pierwszego zbudowano schronienie dla zwierząt, a z resztek zbito rusztowanie do siana. Z drugiego wyciosano zwykły stół, który trafił do rąk handlarza mebli. Na drewno trzeciego nie znalazł się kupiec, dlatego pocięto je i umieszczono w magazynie w jakimś wielkim mieście.
Nieszczęśliwe drzewa żaliły się: “Nasze drewno nie było dość dobre i nikt nie doszukał się w nas piękna, by je wydobyć”.
Czas mijał i jednej z wielu gwiaździstych nocy pewne małżeństwo, które nigdzie nie mogło znaleźć miejsca na nocleg, schroniło się w stajence zbudowanej z drewna pierwszego cedru. Kobieta krzyczała z bólu, aż wydała na świat dziecię i położyła je na sianie umieszczonym na drewnianym rusztowaniu.
Wtedy cedr pojął, że oto spełniło się jego marzenie – był to największy ze wszystkich królów na Ziemi.
Mijały lata, aż pewnego wieczoru, w skromnym domu, mężczyźni zasiedli wokół stołu wyciosanego z drewna drugiego cedru. Jeden z nich, zanim jeszcze wszyscy zaczęli jeść, wyrzekł słowa o chlebie i winie stojącym przed nim.
Wtedy drugie drzewo zrozumiało, że w owej chwili to nie kielich wina i kawałek chleba spoczywa na nim, ale dokonuje się pojednanie człowieka z Boskością.
Następnego dnia zabrano kawałki trzeciego cedru i zbito w kształcie krzyża. Porzucono je gdzieś, a w kilka godzin później przyprowadzono nieludzko poranionego mężczyznę, którego przykuto do jego drewna. Przerażone drzewo zapłakało nad barbarzyńskim losem, jakie zgotowało mu życie.
Zanim jednak minęły trzy dni, trzecie drzewo pojęło sens swego przeznaczenia – ukrzyżowany człowiek stał się rozświetlającym wszystko Światłem. Krzyż, zrobiony z drewna trzeciego cedru, z symbolu tortury przeistoczył się w symbol zwycięstwa.
Jak to zwykle bywa z marzeniami, wypełniły się sny trzech libańskich cedrów, ale nie tak, jak same drzewa to sobie wyobrażały.

Paulo Coelho

Bajka wielkanocna

Zniosła Kura cztery jajka.
- Ko-ko-ko-ko - zagdakała zadowolona - leźcie tu cichutko, to nikt was nie znajdzie - i poszła szukać ziarenek na podwórku.
Ale Jajka, jak to Jajka, myślały, że są mądrzejsze od Kury i zamiast leżeć cichutko turlały się i postukiwały skorupkami, aż usłyszał je Kot.
- Mrau - powiedział, przyglądając się Jajkom - Cztery świeżutkie jajka, będzie z was pyszna jajecznica, mrau!
- Nie, nie, nie! - trzęsły się ze strachu Jajka - Nie chcemy skończyć na patelni!
- Ale co robić, co robić, co robić? - postukiwały skorupkami.
- Ja uciekam – zawołało pierwsze Jajko i poturlało się przed siebie – Nie dam się usmażyć! A po chwili wróciło i zaśpiewało wesoło.
Jestem czerwone w czarne kropeczki, nikt nie zrobi jajecznicy z takiej biedroneczki. - Co się stało, co się stało? - dopytywały się pozostałe Jajka.
- Pomalował mnie pędzelek kolorowa farbą i już nie jestem zwykłym Jajkiem tylko wielkanocną pisanką.
Drugie Jajko nie zastanawiało się długo, poturlało się tak szybko jak umiało, by po chwili wrócić i zaśpiewać grubym głosem:
To nie jajko tylko tygrys, nie rusz mnie bo będę gryzł.
I rzeczywiście, wyglądało jak pisankowy tygrys w żółto-czarne paski.
- I ja też, i ja też! – wołało trzecie turlając się wesoło.
- A co ono jeszcze wymyśli? – zastanawiały się Jajko-biedronka, Jajko-tygrys i Jajko-jajko. A trzecie właśnie wróciło całe zieloniutkie, śmiejąc się i popiskując:
Jestem żabką, każdy to wie. Czy ktoś zieloną żabkę zje? Nie!
Jajko-biedronka, Jajko-tygrys i Jajko-żabka były z siebie bardzo zadowolone. Tylko to czwarte leżało blade ze strachu i trzęsło się.
- Co ja mam zrobić? Co ja mam zrobić?
- Pospiesz się - mówiły kolorowe Pisanki do czwartego Jajka - bo będzie za późno. I właśnie wtedy znowu nadszedł Kot.
- Czy ja dobrze widzę? Zostało tylko jedno jajko? - mruczał niezadowolony - Trudno, będzie jajecznica z jednego jajka - i pomaszerował do kuchni.
Czwarte Jajko ze strachu trzęsło się tak bardzo, że nagle - trach! - skorupka zaczęła mu pękać. - Ojej, ojej, ratunku! - wołały przestraszone Pisanki - teraz już na pewno zrobią z ciebie jajecznicę.
- Trach-trach-trach! - pękała skorupka czwartego Jajka, aż pękła na małe kawałki i... wyszedł z niej puszysty, żółty kurczaczek.
Zamrugał czarnymi oczkami, pokręcił główka i zapiszczał:
Wielkanocna bajka, wyklułem się z jajka,
Bo cukrowy baranek czeka na mnie od rana,
A w świątecznym koszyku jest pisanek bez liku.

wtorek, 1 kwietnia 2014

Sztuka życia według zen

Mistrz Zen - Thich Nhat Hanh zaleca stosowanie praktyki uważności, która pomaga skupić uwagę na czynnościach dnia codziennego i czerpać z nich nie tylko przyjemność, ale i głęboką prawdę. Oto kilka zasad postępowania, które można stosować na co dzień.

Pływając po wzburzonym oceanie, przyjmuj schronienie w swojej mądrej jaźni.

Współczuj sobie. Dzięki temu odkryjesz, jak zmniejszyć ból, który w sobie nosisz.

Kiedy jesteś świadom mrówki i się na niej koncentrujesz, poznajesz ją.

Nie przyszedłeś na świat by trzymać broń w rękach.

Powinieneś praktykować bycie, a nie robienie.

Jeździec którego koń mknie z prędkością mili na minutę, nie ma do przekazania najważniejszej wiadomości.

Skup swoje myśli na podeszwach stóp, twoje kroki staną się pewne.

Wdychaj leśny potok i uśmiechaj się, gdy będziesz robił wydech razem z potokiem.

Stwórz sobie słońce. Nie szukaj piękna i światła, gdzieś po za sobą. To Twoja bezpieczna wyspa.

Jeśli szukasz winy w innych, winy Twojej nie będzie końca.

Jaja faszerowane serem

Składniki
  • 6 jajek
  • ogórek
  • ser feta
  • 2 ząbki czosnku
  • pieprz
  • natka pietruszki

Przygotowanie

Jaja ugotować na twardo. Obrać, przekroić na pół. Wyjąć żółtka, połączyć ze 100g sera feta, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, doprawić pieprzem, rozgnieść składniki widelcem. Farsz ułożyć w miejsce żółtek, ozdobić natką pietruszki i zielonym ogórkiem.

Różowe jaja faszerowane śledziem

Składniki:
  • 5 jajek
  • 1 duży burak
  • 1 filet śledziowy
  • cytryna
  • kawior czerwony
  • koperek
  • sól
  • pieprz


Przygotowanie
Ugotować jajka na twardo i obrać. Przekroić każde na pół. Żółtka wyjąć, przełożyć do miski, rozgnieść widelcem. Buraka pokroić, włożyć do miski, zalać wrzątkiem i włożyć białe połówki jaj na około godzinę. Fileta śledziowy podzielić, 2/5 pokroić w cienkie paski, pozostałą część zblendować wraz z żółtkami, dodać łyżkę śmietany, sok z cytryny do smaku. Doprawić solą i pieprzem. Wymieszać z posiekaną resztą śledzia i włożyć farsz do lodówki. Następnie po schłodzeniu farszu, i zabarwieniu jaj wyciągamy składniki. Na białka układamy śledziowy farsz, ozdobić koperkiem i czerwonym kawiorem.

Klops z jajem

Składniki

  •     0,5 kg wołowiny
  •     0,5 kg wieprzowiny
  •     3 cebule
  •     3 ząbki czosnku
  •     5 jajek na twardo
  •     1 surowe jajko
  •     bułka tarta
  •     sól
  •     pieprz


Przygotowanie
Mięso, cebulę, czosnek zmielić. Ja wkładam do robota i samo się wszystko miesza i sieka. Wymieszać całość z surowym jajkiem, doprawić. Formę posmarować tłuszczem, obsypać bułką tartą. Wyłożyć połową mięsa keksówkę, następnie ułożyć jajka na twardo i przykryć resztą mięsa. Piec około 50 minut w 180 stopniach. Żeby klops nie był zbyt suchy, przez pierwsze 20 minut pieczenia przykryć go folią aluminiową. Klopsa podawać można z ulubionym sosem. (paprykowy, czosnkowy, pieczarkowy)

Wielkanocne jajka z szynką i kurczakiem

Składniki

  • 6 wydmuszek z jajek
  • 10 dkg szynki
  • ugotowana marchewka
  • kukurydza
  • koperek
  • 1 litr wywaru mięsnego lub warzywnego
  • 8-9 łyżeczek żelatyny (na 1 litr wywaru)
  • pół pojedynczej ugotowanej piersi kurczaka

Przygotowanie

Do takiej galarety możemy dać to co lubimy - groszek, paprykę czerwoną co chcemy.
Wszystko trzeba drobno posiekać. Ważne jest aby otwór w wydmuszce zrobić po szerszej stronie jajka. Wydmuszki oczyścić, i wyparzyć. Odstawić do wysuszenia. Składniki, które chcemy aby były w galarecie delikatnie włożyć do wydmuszek, nie uszkadzając skorupek. W wywarze rozpuścić żelatynę i zalać jajka. Odstawić do wystygnięcia. Zdjąć delikatnie skorupki jak ze zwykłego jaja, nie ma z tym problemu, należy jednak uważać by nie uszkodzić galarety. 


Żurek







Żur, żurek (zakwaszona zupa mączna) – zupa przyrządzana na bazie zakwasu z razowej mąki żytniej mająca charakterystyczny kwaśny smak. Specjalność regionalnej kuchni polskiej, białoruskiej, czeskiej i słowackiej oraz innych Słowian północnych. Bywa zabielana mlekiem albo śmietaną (żur postny), lub przygotowana w połączeniu z wywarem z kości i jarzyn, z dodatkiem suszonych grzybów. Albo też gotowana z kiełbasą, wędzonym boczkiem wieprzowym, żeberkami, ogonem wieprzowym; również na wywarze pozostałym po ugotowaniu szynki lub białej kiełbasy.
Nazwa żur pochodzi od dawnego niemieckiego wyrazu sūr, dziś sauer – kwaśny, (s)kisły. W Czechach zupa ta jest znana pod nazwą kyselo (czeskie słowo kyselý – kwaśny).

Barszcz biały a żurek

Istnieją niejasności, czy żurek jest tożsamy z barszczem białym, gdyż np. wedle jednej z tradycji nazwy żurek i barszcz biały stosuje się wymiennie. W innych zaś tradycjach żurek jest zupą przyrządzaną na bazie mąki żytniej, zaś barszcz biały na bazie mąki pszennej. Z kolei inne zwyczaje nakazują żurkiem nazywać zakwaszaną zupę postną podawaną z jajkiem lub ziemniakami zaś barszcz biały miałby być zupą zakwaszaną przyrządzaną na bazie wywaru z boczku i kiełbasy. Barszczem nazywano też zupę przyrządzaną z rośliny – barszczu zwyczajnego. Istnieje również przepis, w którym barszcz biały gotuje się analogicznie do innych przepisów, jednak zamiast zakwasu z mąki stosuje się serwatkę z zsiadłego mleka – pozostałą po odcedzeniu sera. W niektórych regionach kraju np. na Kielecczyźnie dodatkowo jako zakwas stosuje się wodę z kiszonych ogórków.
/wikipedia




 Składniki

  • zakwas na żurek (250ml)
  • 2 marchewki
  • 2 pietruszki
  • cebula
  • czosnek
  • kawałek pora
  • kawałek selera
  • nać pietruszki bądź selera (intensywniejsza)
  • suszone grzyby podgrzybek/ borowik
  • biała kiełbasa
  • kilka pieczarek
  • liście laurowe
  • ziele angielskie
  • pieprz czarny w ziarnach
  • kminek
  • sól
  • cukier
  • chrzan
  • majeranek
  • dobra biała kiełbasa
  • kawałek surowych podwędzonych żeberek
  • kawałek wędzonego boczku
  • wędzone śliwki
  • śmietana 30%

Przygotowanie

Warzywa obrać, opłukać. Ugotować bulion, tzn marchew, pietruszkę, nać, por, seler, suszone grzyby - 4-5 kapeluszy np borowika/podgrzybka i 5 śliwek wędzonych, włożyć do garnka. Dodać 2-3 liście laurowe, 4 ziela angielskie, pół łyżeczki kminku, włożyć opłukaną nać, cebulkę w całości, można podpiec jak do rosołu, pół łyżeczki cukru, trochę soli, kilka ziaren czarnego pieprzu, kilka ząbków czosnku. Zalać dwoma litrami wody, gotować na wolnym ogniu do miękkości warzyw. Po ugotowaniu warzywnego wywaru, należy go przecedzić, dodać do niego kiełbasę, żeberka i boczuś i gotować znowu na wolnym ogniu około półtorej godziny. [Jeśli nie lubicie białej kiełbasy można ją zastąpić dowolną, podwędzoną. U mnie to różnie bywa z tą kiełbasą, jesteśmy wybredni :D Co do ilości mięska, to co kto lubi, przeważnie na 2l bulionu +250 do 500 ml zakwasu daję pół kg kiełbasy, 250-300 dag boczku i tyle też żeberek.] Po tym czasie mięso wyjąć, dodać wymieszany zakwas (z osadem z dołu butelki). Bardzo ważne tu jest wędzone: grzyby, śliwki, boczuś. Jak nie mamy żeberek to tym bardziej. Żurek jest mega po prostu pyszny !
Po wlaniu 250 ml należy sprawdzać kwaśność zupy, co kto lubi, ja lubię kwaśną, daję więcej zakwasu. Dodać majeranku, mielonego pieprzu, i do smaku tartego chrzanu, przeważnie Polonaise lub Smak, ten drugi jest bardzo ostry. I gotować znowuż na wolnym ogniu do 20-30minut. Między czasie pokroić kiełbaskę na plastry, boczuś też, pieczarki siekać na pół talarki, podsmażyć i ponownie dodać do zupy. Na koniec zupę dosolić w razie potrzeby, zabielić śmietaną 30% - dodać kubeczek 150 ml. Podawać w chlebie, z jajkiem jak kto woli. Delicious, uwielbiam taką treściwą zupkę !

Przyciski Listonic

- See more at: http://darmowedodatkinablogi.blogspot.com/2013/09/bujajaca-sie-latarenka.html#sthash.RbAo3ms7.dpuf