Każdego roku w wigilijną noc Bożego Narodzenia, kiedy św. Mikołaj odwiedzi już wszystkie, oczekujące na niego dzieci, zasiada sobie w bujanym fotelu, przy rozpalonym kominku i rozpoczyna przepiękną świąteczną opowieść. Św. Mikołaj opowiada dzieciom swoją historię:
„Działo się to w pewien grudniowy, mroźny dzień. Śnieg swoją grubą pierzyną okrył już wszystko dookoła. Przebywałem wówczas wśród pasterzy, hen, wysoko w górach, do nieba na wyciągnięcie ręki. Kiedy nad ziemią zapadł już zmierzch, a rodziny pasterskie w swoich domach przygotowywały się, jak co dzień, do wieczerzy, rozległ się nagle z nieba donośny głos:
- „Dzisiaj w Betlejem, dzisiaj w Betlejem wesoła nowina, bo Panna czysta porodziła syna. Czem prędzej się wybierajcie do Betlejem pospieszajcie przywitać Pana!”
Usłyszawszy to niezwykłe wołanie, nie namyślając się długo, wyruszyłem za wskazaniem Bożej latarni, do Betlejem, do małego Jezusa. Zabrałem z sobą to, co miałem najlepszego – cztery wielkie kufry smakowitych pierników. Kiedy pędziłem niebiańskim szlakiem, na ile tylko sił starczało moim siedmiu najwspanialszym reniferom, piernikowy aromat, wiatr zaczął roznosić po całym obsypanym gwiazdami niebie. Poczuli go śpiewający Dzieciątku „Gloria,gloria” aniołowie. Za nic nie mogli oprzeć się ich magicznemu, miodowo-korzennemu zapachowi. Widząc po ich minach, że mają ogromną ochotę skosztować smakołyków, postanowiłem wynagrodzić ich radosne kolędowanie. Poczęstowałem każdego z nich sporą porcją pierników. A miałem ich kilka rodzajów: w czekoladzie i lukrowane, z orzechami i migdałami, przekładane praliną i marcepanem. Z nadzieniem wiśniowym, śliwkowym, jarzębinowym i różanym. O przeróżnych kształtach, kolorach i wielkości. Nie trudno się więc domyślić, że objadaniu się nimi nie było końca.
- Dałeś nam kawałek nieba Mikołaju – rzekli aniołowie.
- Zawieź, a prędko, te niebiańskie łakocie Bożej Rodzinie. Niech radość
wielka pachnie piernikami, a ich smakosze błogosławieni będą!
Jednemu z aniołów tak one bardzo zasmakowały, że postanowił przenieść się z niebiańskich pieleszy na ziemię, do miasta, w którym wypieka się te niezwykłe smakołyki. Zaopiekował się słynącym na całym świecie z piernikowych wypieków Toruniem i jego mieszkańcami. I chociaż przyszło mu zamieszkać w ratuszowej piwnicy, swojej decyzji do dnia dzisiejszego nic a nic nie żałuje.
Czas płynął jednak nieubłaganie. Zanim się spostrzegłem gwiazda betlejemska oddaliła się już na tyle, że straciłem ją z pola widzenia. Prowadziła ona bowiem mędrców spiesznie podążających ze Wschodu: Kacpra, Melchiora i Baltazara. Obawiając się, że zabłądzę w śnieżnej zawiei, zaczarowaną trąbką zawezwałem na pomoc swojego Anioła Stróża. Po krótkiej chwili zjawił się niczym błyskawica i powiedział:
- Nie możesz dalej podążać Mikołaju. Zamieć wielka nastała. Wracaj bezpiecznie do domu. Nie możesz dalej podążać Mikołaju. Zamieć wielka nastała. Wracaj bezpiecznie do domu. Po drodze głoś wszem i wobec radosną nowinę, a i pierników nikomu nie żałuj. Niech w ten czas Bożej miłości słodko wielce wszystkim będzie.
I tak, chcąc nie chcąc, musiałem posłuchać jego rady. Zanim jednak przyszło się nam rozstać zaproponował mi, że zabierze do Betlejem tyle pierników, ile tylko zdoła udźwignąć. A, że do najsłabszych aniołów nie należał, poleciał z dwoma wypełnionymi po same brzegi, wiklinowymi koszami. Ja natomiast wyruszyłem w drogę powrotną.
Przelatując nad starym, świerkowym lasem, gdzie zwierzęta najzwyczajniej ludzkim głosem gadały, rozrzuciłem wszystkie pierniki jakie mi pozostały. Spadły one wprost na otulone śniegiem choinki. Zawisły na każdej z gałązek i wraz z szyszkami stworzyły świąteczne, pachnące żywicą i piernikami, przybranie. Kiedy zobaczyli to pasterze wyczekujący przed swoimi domostwami, na inne znaki tej cudownej nocy, zabrali drzewka do swoich chat. Każdy z nich postawił przystrojoną choinkę pośrodku izby, aby była znakiem tego przedziwnego, grudniowego wydarzenia. I zajadali się kolorowymi frykasami, zachwalając ich wyjątkowy smak: – niebo w gębie, a juści, prawdziwe niebo w gębie!
I tak, od tamtej pory, aż po dzień dzisiejszy, w każdą cichą i świętą noc,
co pokój niesie ludziom wszem, panuje świąteczny obyczaj zawieszania na
choince piernikowych ozdób: aniołków, gwiazdek, szyszek, dzwoneczków
i wielu przeróżnych zwierzątek… Od tamtej pory i ja, tuż przed świętami
Bożego Narodzenia, udaję się każdego roku do magicznego Torunia po najsmaczniejsze pod gwiazdami pierniki.
ŚWIĘTY MIKOŁAJ
Magia Świąt ... to .. Czas nadziei, rodzinnych spotkań, białych marzeń...Czas okiennych wystaw, gdzie mróz jest malarzem...Gdzie przyjemny chłód, śnieg skrzypi pod butami...Wieczorem pod kocem, z ukochaną osobą...Przyozdobiony świerk, Domowa krzątanina, serca jedna migawka ...Na niebie pierwsza gwiazdka...
wtorek, 14 stycznia 2014
Jak Święty Mikołaj od śmierci głodowej toruńczyków uratował
Przed wieloma wiekami, kiedy w Toruniu panował dobrobyt, a jego mieszkańcy żyli w dostatku, żaden z nich nie pomyślał nawet przez chwilkę, że ich życie może zmienić się na gorsze. Do portu nad Wisłą zawijały statki pełne towarów, a w warsztatach rzemieślniczych wrzała praca i nauka. Pewnego razu stało się jednak to, czego torunianie się nie spodziewali. Nadszedł rok nieurodzaju. Brakowało mąki i chleba. Ludzie cierpieli głód, jakiego jeszcze nigdy w tym mieście nie zaznali. I choć burmistrz i rada Miasta rozkazali wydać ostatnie zapasy zboża ze spichlerzy i wypiec z nich chleb, starczyło tego na kilkanaście dni. Tymczasem zbliżał się grudzień. Rozpoczął się okres Adwentu, a tu ani mąki, ani chleba, nie mówiąc już o smacznych piernikach, które w poprzednich latach zawsze o tym czasie wypiekano.
Do mieszkańców miasta nieuchronnie zbliżało się widmo śmierci głodowej. Zwrócili się więc o pomoc do swojego biskupa Mikołaja. Ten odpowiedział: „Proście Boga o pomoc i miejcie mocną wiarę, a On was nie opuści”. Torunianie oddali się gorącym modlitwom oczekując pomocy boskiej. Po kilku dniach, dokładnie 6 grudnia do toruńskiego portu na Wiśle zawitał statek załadowany po brzegi worami ze zbożem. Biskup Mikołaj poprosił załogę statku, by podzieliła się zbożem z głodującymi mieszkańcami. Marynarze współczuli głodującym lecz odrzekli: „Chętnie byśmy wam pomogli, lecz statek ze zbożem jest własnością naszego pana, który każe nas bardzo surowo, kiedy przekona się przy sprzedaży, że zboża brakuje.” Na to rzekł biskup Mikołaj: „Pomóżcie głodującym, a nie zabraknie wam nawet ziarenka”.
Marynarze dali się w końcu przekonać i odstąpili część zboża głodującym mieszkańcom Torunia, ci przekazali je młynarzom i dalej piekarzom, którzy wypiekli dużo chleba. W taki to sposób biskup Mikołaj uchronił Toruń i jego mieszkańców przed śmiercią głodową.
Statek z życzliwą załogą pożegnano w Toruniu bardzo serdecznie z życzeniami pomyślnych wiatrów. Kiedy po wielu dniach statek zawinął do portu przeznaczenia marynarze spostrzegli, że nie brakuje ani jednego worka ze zbożem. Widząc taki cud załoga statku opowiadała wszystkim ludziom o tym, że nie brakuje ani jednego worka ze zbożem. Widząc taki cud załoga statku opowiadała wszystkim ludziom o tym, co wydarzyło się 6 grudnia w Toruniu i w jaki sposób przez użyczone zboże uratowali mieszkańców Torunia od śmierci głodowej. O biskupie Mikołaju zaczęto mówić jak o świętym. Od tego czasu ludzie na całym świecie bardzo polubili i czcili biskupa Mikołaja, a dnia 6 grudnia, na pamiątkę tego cudu, zaczęli swoje dzieci obdarowywać słodyczami. Każdego dnia obdarowując się nawzajem jakąś drobnostką nie powinniśmy zapominać, że największym szczęściem jest dać radość i szczęście innym.
Po wielu latach, kiedy powstało miasto Podgórz jego mieszkańcy przypomnieli sobie o biskupie Mikołaju, który uratował mieszkańców Torunia i okolic od śmierci głodowej. Na pamiątkę tego wydarzenia miasto Podgórz postanowiło umieścić w swoim herbie postać świętego Mikołaja-biskupa, trzymającego w lewej ręce pastorał a w prawej trzy złote kule.
LEGENDA TORUŃSKA
Drzewo podarków
„Dając, otrzymujemy” – św. Franciszek z Asyżu
Byłam samotną matką czworga małych dzieci i pracowałam za minimalne wynagrodzenie. Zawsze brakowało nam pieniędzy, ale mieliśmy dach nad głową, jedzenie na stole i ubrania na grzbiecie. Nie było to zbyt wiele, ale nam wystarczało. Moje dzieci wyznały, iż w tamtych czasach nie miały pojęcia, że jesteśmy biedni. Myślały po prostu, że ich mama jest oszczędna. Zawsze byłam i jestem z tego zadowolona.
Był czas świąt Bożego Narodzenia i chociaż nie mieliśmy pieniędzy na wiele prezentów, postanowiliśmy, że uczcimy je w kościele, na spotkaniach z rodziną i przyjaciółmi oraz wyprawach do centrum, gdzie paliły się kolorowe gwiazdkowe światełka. Zaplanowaliśmy również świąteczny obiad i udekorowanie domu.
Najwięcej radości sprawiały dzieciom bożonarodzeniowe zakupy w centrum handlowym. Rozmawiały o tym całymi tygodniami, pytając dziadków i siebie nawzajem o wymarzone podarunki na Gwiazdkę. Byłam tym przerażona. Zaoszczędziłam na prezenty tylko sto dwadzieścia dolarów, które musieliśmy podzielić między naszą piątkę.
Nadszedł wreszcie ten wielki dzień. Wstaliśmy bardzo wcześnie. Wręczyłam każdemu dziecku czek na dwadzieścia dolarów i przypomniałam, że mają szukać prezentów w granicach czterech dolarów. Rozeszliśmy się po sklepach. Dałam im dwie godziny na zakupy, a potem mieliśmy się spotkać przy wystawie ze Świętym Mikołajem.
Gdy w świątecznych nastrojach wracaliśmy samochodem do domu, śmialiśmy się i przekomarzaliśmy na temat zakupionych podarków. Tylko moja młodsza córka, ośmioletnia Ginger, była zadziwiająco spokojna i milcząca. Zauważyłam, że jedynym rezultatem jej świątecznych zakupów jest mała, płaska torebka. Była na tyle przeźroczysta, że zdołałam dostrzec kilka czekoladowych batoników; batoników po pięćdziesiąt centów za sztukę! Byłam strasznie zła! Miałam ochotę nakrzyczeć na nią i zapytać, co zrobiła z tymi dwudziestoma dolarami, które jej dałam. Nie odezwałam się jednak do końca podróży. W domu wezwałam ją do siebie i zamknęłam drzwi sypialni. Byłam gotowa się znowu rozzłościć ale najpierw zapytałam ją o pieniądze. Oto co mi odpowiedziała:
- Rozglądałam się dookoła i zastanawiałam się co kupić. Wtedy zatrzymałam się przy „Drzewie podarunków” Armii Zbawienia i zaczęłam czytać kartki z życzeniami, które tam wisiały. Jedna kartka była od małej dziewczynki, miała cztery latka a na Gwiazdkę chciała tylko lalkę z ubrankami i grzebykiem. No więc zerwałam tę kartkę, kupiłam lalkę i grzebyk a potem zaniosłam je na stoisko Armii Zbawienia. Reszta, która mi pozostała starczyła tylko na czekoladowe batoniki – ciągnęła Ginger: – Ale my mamy przecież tak wiele, a ta dziewczynka nie ma niczego.
Nigdy nie czułam się taka bogata, jak tamtego dnia.
Kathleen Dixon
Byłam samotną matką czworga małych dzieci i pracowałam za minimalne wynagrodzenie. Zawsze brakowało nam pieniędzy, ale mieliśmy dach nad głową, jedzenie na stole i ubrania na grzbiecie. Nie było to zbyt wiele, ale nam wystarczało. Moje dzieci wyznały, iż w tamtych czasach nie miały pojęcia, że jesteśmy biedni. Myślały po prostu, że ich mama jest oszczędna. Zawsze byłam i jestem z tego zadowolona.
Był czas świąt Bożego Narodzenia i chociaż nie mieliśmy pieniędzy na wiele prezentów, postanowiliśmy, że uczcimy je w kościele, na spotkaniach z rodziną i przyjaciółmi oraz wyprawach do centrum, gdzie paliły się kolorowe gwiazdkowe światełka. Zaplanowaliśmy również świąteczny obiad i udekorowanie domu.
Najwięcej radości sprawiały dzieciom bożonarodzeniowe zakupy w centrum handlowym. Rozmawiały o tym całymi tygodniami, pytając dziadków i siebie nawzajem o wymarzone podarunki na Gwiazdkę. Byłam tym przerażona. Zaoszczędziłam na prezenty tylko sto dwadzieścia dolarów, które musieliśmy podzielić między naszą piątkę.
Nadszedł wreszcie ten wielki dzień. Wstaliśmy bardzo wcześnie. Wręczyłam każdemu dziecku czek na dwadzieścia dolarów i przypomniałam, że mają szukać prezentów w granicach czterech dolarów. Rozeszliśmy się po sklepach. Dałam im dwie godziny na zakupy, a potem mieliśmy się spotkać przy wystawie ze Świętym Mikołajem.
Gdy w świątecznych nastrojach wracaliśmy samochodem do domu, śmialiśmy się i przekomarzaliśmy na temat zakupionych podarków. Tylko moja młodsza córka, ośmioletnia Ginger, była zadziwiająco spokojna i milcząca. Zauważyłam, że jedynym rezultatem jej świątecznych zakupów jest mała, płaska torebka. Była na tyle przeźroczysta, że zdołałam dostrzec kilka czekoladowych batoników; batoników po pięćdziesiąt centów za sztukę! Byłam strasznie zła! Miałam ochotę nakrzyczeć na nią i zapytać, co zrobiła z tymi dwudziestoma dolarami, które jej dałam. Nie odezwałam się jednak do końca podróży. W domu wezwałam ją do siebie i zamknęłam drzwi sypialni. Byłam gotowa się znowu rozzłościć ale najpierw zapytałam ją o pieniądze. Oto co mi odpowiedziała:
- Rozglądałam się dookoła i zastanawiałam się co kupić. Wtedy zatrzymałam się przy „Drzewie podarunków” Armii Zbawienia i zaczęłam czytać kartki z życzeniami, które tam wisiały. Jedna kartka była od małej dziewczynki, miała cztery latka a na Gwiazdkę chciała tylko lalkę z ubrankami i grzebykiem. No więc zerwałam tę kartkę, kupiłam lalkę i grzebyk a potem zaniosłam je na stoisko Armii Zbawienia. Reszta, która mi pozostała starczyła tylko na czekoladowe batoniki – ciągnęła Ginger: – Ale my mamy przecież tak wiele, a ta dziewczynka nie ma niczego.
Nigdy nie czułam się taka bogata, jak tamtego dnia.
Kathleen Dixon
poniedziałek, 13 stycznia 2014
Jesienna zupa jarzynowa
Składniki
Przygotowanie
Do garnka wlać wodę 1 do 1,5 litra, włożyć opłukane i oczyszczone mięso, dodać 3 ziarna ziela angielskiego i gotować na wolnym ogniu,około 30 minut aby powstał nam wywar mięsny. W między czasie warzywa obrać i opłukać, pokroić w kostkę. Do wywaru dodać warzywa, i torebkę kaszy jęczmiennej. Doprawić do smaku i gotować do 20- 25 minut.
- udko kurze
- dwa skrzydełka
- garść zielonej fasoli szparagowej
- 15 - 20 dag brukselki
- pół selera
- 2 pietruszki
- 3 marchwie
- kasza jęczmienna
- vegeta
- pieprz
- ziele angielskie
- lubczyk
Przygotowanie
Do garnka wlać wodę 1 do 1,5 litra, włożyć opłukane i oczyszczone mięso, dodać 3 ziarna ziela angielskiego i gotować na wolnym ogniu,około 30 minut aby powstał nam wywar mięsny. W między czasie warzywa obrać i opłukać, pokroić w kostkę. Do wywaru dodać warzywa, i torebkę kaszy jęczmiennej. Doprawić do smaku i gotować do 20- 25 minut.
Świąteczny deser żurawinowo piernikowy
Składniki
- pierniki w czekoladzie z nadzieniem z marmolady
- śmietana kremówka 30%
- suszona żurawina
- cukier
- cytryna
- żelatyna
- odrobina mąki
Przygotowanie
Pierniki pokruszyć, możemy użyć resztek z ciasta piernikowego, lub kupić dobre pierniki. To jest spód naszego deseru, należy nim wyłożyć pucharki. Następnie musimy przygotować owocowy sos, tzw frużelinę. Żurawinę wymieszać z cukrem, dodać odrobinę wody, i dusić, mieszając aby cukier się rozpuścił. Dodać łyżkę soku z cytryny, i odrobinę wody z owoców przelać i dokładnie rozmieszać z łyżką mąki, aby nie było grudek. Dodać do owoców i ponownie zamieszać. Całość powinna nieco zgęstnieć. Wtedy należy dodać żelatynę. Konsystencja powinna być żelowa. Odłożyć nasz sos aby ostygnął. Śmietanę 30 % ubić z cukrem na sztywną masę. Nie dodawać dużo cukru, ponieważ pierniki i frużelina będą bardzo słodkie. Na warstwę pierników wyłożyć śmietanę, a na śmietanę żurawinę.
Smażony camembert
Składniki
Przygotowanie
Ser okroić ze skórki z wierzchu i na spodzie, przekroić wzdłuż na trzy części. Bułkę tartą wymieszać w misce z mączką migdałową, pszenną, solą i pieprzem. Jajko wbić do drugiej miski i roztrzepać widelcem. Olej rozgrzać w rondlu. Sery zanurzać najpierw w jajku, następnie w panierce i smażyć dwie do trzech minut na rozgrzanym oleju na rumiany kolor. Nie wkładać dużo plastrów sera obok siebie na raz, aby się nie skleiły. Usmażone krążki osączyć na papierowej serwetce, podawać ciepłe. Wyborne w towarzystwie żurawiny, bądź czosnkowego sosu.
- ser camembert
- mączka migdałowa
- mąka pszenna
- bułka tarta
- jajko
- sól
- pieprz
- masło lub olej arachidowy
Przygotowanie
Ser okroić ze skórki z wierzchu i na spodzie, przekroić wzdłuż na trzy części. Bułkę tartą wymieszać w misce z mączką migdałową, pszenną, solą i pieprzem. Jajko wbić do drugiej miski i roztrzepać widelcem. Olej rozgrzać w rondlu. Sery zanurzać najpierw w jajku, następnie w panierce i smażyć dwie do trzech minut na rozgrzanym oleju na rumiany kolor. Nie wkładać dużo plastrów sera obok siebie na raz, aby się nie skleiły. Usmażone krążki osączyć na papierowej serwetce, podawać ciepłe. Wyborne w towarzystwie żurawiny, bądź czosnkowego sosu.
Sernik rumowy na biszkoptach
Składniki
Przygotowanie
Dużą blachę natłuścić i wyłożyć biszkoptami (mogą być pokruszone). Rodzynki opłukać i osuszyć. Margarynę stopić. Z połowy jajek oddzielić żółtka od białek. Ser dwukrotnie zemleć, przełożyć do makutry, utrzeć z cukrem i wciąż ucierając, dodawać na przemian po jednym żółtku i po jednym jajku, a następnie stopiony tłuszcz, proszek ziemniaczany, rozkruszone drożdże, cukier waniliowy i aromat. Z białek ubić sztywną pianę, połączyć z masą serową i wymieszać z rodzynkami oraz skórką pomarańczową. Wyłożyć na blachę do 1/2 wysokości, wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 stopni i piec 40 - 50 minut. Po wyjęciu z piekarnika odkroić sernik nożem od krawędzi blachy, aby równomiernie osiadł. Gdy ciasto ostygnie, wyjąć z tortownicy i ozdobić wedle uznania. U mnie jest to biała czekolada, rodzynki i bita śmietana.
- 1 kg świeżego tłustego sera twarogowego
- 8-10 jajek
- 40 dag cukru pudru
- 15 dag margaryny
- 10 dag rodzynek
- 2-3 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
- 2 dag drożdży
- 1 łyżka puree ziemniaczanego w proszku
- cukier waniliowy
- aromat rumowy
- biszkopty (opcjonalnie herbatniki)
- do ozdobienia czekolada lub biała czekolada, bita śmietana
Przygotowanie
Dużą blachę natłuścić i wyłożyć biszkoptami (mogą być pokruszone). Rodzynki opłukać i osuszyć. Margarynę stopić. Z połowy jajek oddzielić żółtka od białek. Ser dwukrotnie zemleć, przełożyć do makutry, utrzeć z cukrem i wciąż ucierając, dodawać na przemian po jednym żółtku i po jednym jajku, a następnie stopiony tłuszcz, proszek ziemniaczany, rozkruszone drożdże, cukier waniliowy i aromat. Z białek ubić sztywną pianę, połączyć z masą serową i wymieszać z rodzynkami oraz skórką pomarańczową. Wyłożyć na blachę do 1/2 wysokości, wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 stopni i piec 40 - 50 minut. Po wyjęciu z piekarnika odkroić sernik nożem od krawędzi blachy, aby równomiernie osiadł. Gdy ciasto ostygnie, wyjąć z tortownicy i ozdobić wedle uznania. U mnie jest to biała czekolada, rodzynki i bita śmietana.
niedziela, 12 stycznia 2014
Sałatka porowa
Składniki
- 3-4 pory
- majonez kielecki
- puszka groszku
- puszka kukurydzy
- 15 dag sera żółtego
- 3-4 jajka
- 1-2 jabłka
- 0,5 kg pieczarek
- 2-3 ogórki konserwowe
- sól
- pieprz
Przygotowanie
Jaja ugotować na twardo, po ugotowaniu pokroić drobno, lub zetrzeć. Pieczarki umyć, obrać i podgotować, następnie pokroić cienko w paseczki. Ser żółty razem z jabłkiem i ogórkami zetrzeć na grubym tarle. Pory sparzyć i bardzo cienko pokroić w pół plasterki. Wszystkie składniki połączyć ze sobą majonezem, doprawić do smaku.
Kurczak w sosie śmietanowym z porem i pieczarkami
Składniki
Przygotowanie
Pierś kurczaka opłukać, pora sparzyć wrzątkiem, pieczarki opłukać i obrać. Fileta można pokroić w kostkę, ale wizualnie ładniej wygląda jak się pokroi w małe porcje jak na kotleciki, czy bitki, jeśli wyjdą za grube to rozbić tłuczkiem. Oprószyć mięso solą i pieprzem ziołowym, podsmażyć na maśle. Przełożyć do rondla, na tym samym masełku podsmażyć pora i pieczarki posiekane w kostkę, talarki - jak nam odpowiada. Następnie również należy je przełożyć do rondla. Całość zalać śmietaną 30% i dusić około pół godziny. Doprawić do smaku pieprzem ziołowym, szczyptą tymianku i vegetą. Podawać z puree, ryżem, kaszą jęczmienną.
- kilka pieczarek
- por
- pojedyncza pierś z kurczaka
- śmietana 30%
- tymianek
- pieprz ziołowy
- masło
- vegeta
Przygotowanie
Pierś kurczaka opłukać, pora sparzyć wrzątkiem, pieczarki opłukać i obrać. Fileta można pokroić w kostkę, ale wizualnie ładniej wygląda jak się pokroi w małe porcje jak na kotleciki, czy bitki, jeśli wyjdą za grube to rozbić tłuczkiem. Oprószyć mięso solą i pieprzem ziołowym, podsmażyć na maśle. Przełożyć do rondla, na tym samym masełku podsmażyć pora i pieczarki posiekane w kostkę, talarki - jak nam odpowiada. Następnie również należy je przełożyć do rondla. Całość zalać śmietaną 30% i dusić około pół godziny. Doprawić do smaku pieprzem ziołowym, szczyptą tymianku i vegetą. Podawać z puree, ryżem, kaszą jęczmienną.
Gulasz z szynki z zieloną fasolą szparagową i kaszą gryczaną
Składniki
Przygotowanie
Szynkę pokroić w kostkę, obsmażyć na złoto. Cebulę pokroić kostkę, dwa ząbki czosnku przepuścić przez praskę i również podsmażyć. Do rondla włożyć mięso, cebulę z czosnkiem, dodać dwa, trzy ziela angielskie, dwa liście laurowe, kilka ziaren pieprzu. Dodać majeranku, trochę (małą łyżeczkę) sosu sojowego, doprawić vegetą i pieprzem Dusić na średnim ogniu do miękkości mięsa. Następnie dodać torebkę kaszy gryczanej - do dwóch i zielonej fasoli szparagowej i gotować jeszcze do dwudziestu minut. Podawać ciepłe.
- 40 dag szynki wieprzowej
- 30 dag zielonej fasoli szparagowej
- 2 torebki kaszy gryczanej
- majeranek
- sos sojowy ciemny
- vegeta
- czosnek
- mała cebula
- pieprz mielony i ziarnisty
- liść laurowy
- ziele angielskie
- bulion wołowy
Przygotowanie
Szynkę pokroić w kostkę, obsmażyć na złoto. Cebulę pokroić kostkę, dwa ząbki czosnku przepuścić przez praskę i również podsmażyć. Do rondla włożyć mięso, cebulę z czosnkiem, dodać dwa, trzy ziela angielskie, dwa liście laurowe, kilka ziaren pieprzu. Dodać majeranku, trochę (małą łyżeczkę) sosu sojowego, doprawić vegetą i pieprzem Dusić na średnim ogniu do miękkości mięsa. Następnie dodać torebkę kaszy gryczanej - do dwóch i zielonej fasoli szparagowej i gotować jeszcze do dwudziestu minut. Podawać ciepłe.
sobota, 11 stycznia 2014
Indyk pieczony na kaszy
Składniki
- kawałek piersi indyczej
- cukinia
- pół selera
- 5 marchewek
- 2 pietruszki
- 2 torebki kaszy jęczmiennej
- bulion drobiowy (z rosołu, lub kostki)
- majeranek
- pieprz
- tymianek
- curry
- papryka słodka
- łyżka oliwy
Przygotowanie
Cukinię obrać, pokroić na pół talarki, marchew w talarki, resztę zetrzeć na grubsze wiórki. (Pokroić warzywa również można wedle uznania.) Do naczynia żaroodpornego wsypać kaszę, warzywa, wymieszać. Zalać bulionem nad poziom kaszy. Wymieszać, posypać tymianek, curry, paprykę słodką. Oliwę wymieszać z majerankiem, papryką słodką, solą, pieprzem i natrzeć mięso, które ułożyć na wierzch kaszy. Wstawić do nagrzanego piekarnika na temperaturę 190 stopni i piec około 60 - 90 minut.
Sałatka z zielonej fasoli szparagowej
Składniki
Przygotowanie
Fasolę opłukać, oczyścić jeśli kupujemy świeżą, można też użyć ciętej mrożonej, ugotować. Ser feta pokroić w kostkę, oliwki na połówki. Pomidora sparzyć, pokroić w kostkę. Ugotowaną fasolę odcedzić, połączyć z pozostałymi składnikami. Przygotować sos winegret - mianowicie dwie łyżki oliwki, kilka kropli soku z cytryny, łyżkę musztardy i pół łyżki miodu dokładnie wymieszać ze sobą i polać sałatkę. Sałatka lekka, doskonała do pstrąga, mięs i jako przekąska.
- ser feta
- zielona fasolka szparagowa
- pomidory
- opcjonalnie zielone/czarne oliwki
- 2 łyżki oliwy
- kilka kropel soku z cytryny
- 1 łyżeczka musztardy diżońskiej
- 1/2 łyżeczki miodu
Przygotowanie
Fasolę opłukać, oczyścić jeśli kupujemy świeżą, można też użyć ciętej mrożonej, ugotować. Ser feta pokroić w kostkę, oliwki na połówki. Pomidora sparzyć, pokroić w kostkę. Ugotowaną fasolę odcedzić, połączyć z pozostałymi składnikami. Przygotować sos winegret - mianowicie dwie łyżki oliwki, kilka kropli soku z cytryny, łyżkę musztardy i pół łyżki miodu dokładnie wymieszać ze sobą i polać sałatkę. Sałatka lekka, doskonała do pstrąga, mięs i jako przekąska.
Szarlotka okruszkowa
Składniki
Przygotowanie
Tortownicę natłuścić i posypać bułka tartą. Herbatniki wymieszać z pięcioma łyżkami cukru i 1/3 mieszanki posypać równomiernie spód formy, po czym skropić 2 łyżkami masła. Jabłka umyć, obrać, pokroić na ćwiartki, a po usunięciu gniazd nasiennych w cienkie plasterki, wymieszać z pozostałym cukrem, orzechami, cynamonem i 1/2 włożyć do formy. Ponownie wsypać 1/3 mieszanki okruszkowej, skropić 3 łyżkami masła i przykryć resztą jabłek. Na wierzch wsypać resztę mieszanki i skropić pozostałym masłem. Wstawić do piekarnika nagrzanego 180-200 piec 30 minut. Wierzch ciasta można posypać cukrem pudrem, lub zrobić bezę z białek jaja. Ok 4 białka + szklanka cukru, ubić pianę na sztywno i piec około 15 minut w 180 stopniach, na kolor lekko brązowy.
- 80 dag jabłek
- 2 szklanki zmielonych herbatników lub czerstwego ciasta
- 1 szklanka cukru
- 8 dag stopionego masła
- 1/3 szklanki posiekanych orzechów włoskich
- szczypta cynamonu
Przygotowanie
Tortownicę natłuścić i posypać bułka tartą. Herbatniki wymieszać z pięcioma łyżkami cukru i 1/3 mieszanki posypać równomiernie spód formy, po czym skropić 2 łyżkami masła. Jabłka umyć, obrać, pokroić na ćwiartki, a po usunięciu gniazd nasiennych w cienkie plasterki, wymieszać z pozostałym cukrem, orzechami, cynamonem i 1/2 włożyć do formy. Ponownie wsypać 1/3 mieszanki okruszkowej, skropić 3 łyżkami masła i przykryć resztą jabłek. Na wierzch wsypać resztę mieszanki i skropić pozostałym masłem. Wstawić do piekarnika nagrzanego 180-200 piec 30 minut. Wierzch ciasta można posypać cukrem pudrem, lub zrobić bezę z białek jaja. Ok 4 białka + szklanka cukru, ubić pianę na sztywno i piec około 15 minut w 180 stopniach, na kolor lekko brązowy.
Krwawa Mery
Składniki
Mocno schłodzone składniki wymieszać w shakerze z potłuczonym lodem. Wstrząsnąć bardzo energicznie. Przecedzić przez sitko do schłodzonej, szerokiej szklanki. Doprawić do smaku. Przybrać limonką i łodyżką selera.
- 180 ml soku pomidorowego
- 0,5 łyżeczki świeżego soku z cytryny
- 0,5 łyżeczki sosu Worcester
- 0,5 łyżeczki tartego chrzanu
- 6 kostek lodu
- 60 ml czystej wódki
- sos tabasco
- limonka
- świeżo zmielony pieprz
- seler naciowy
Mocno schłodzone składniki wymieszać w shakerze z potłuczonym lodem. Wstrząsnąć bardzo energicznie. Przecedzić przez sitko do schłodzonej, szerokiej szklanki. Doprawić do smaku. Przybrać limonką i łodyżką selera.
sobota, 4 stycznia 2014
Choinki na świecie - 2013
![]() |
Paryż, Francja - Galeries Lafayette |
W światowej stolicy mody – Paryżu
– w centrum handlowym Galeries Lafayette stanęła 20-metrowa sosna
zaprojektowana przez znanego na całym świecie, szwajcarskiego producenta
zegarków Swatch. Motywem przewodnim ozdób są przepiękne kwiaty.
![]() |
Londyn, Wielka Brytania |
![]() |
Nowy Jork, USA |
Jak co roku, w Centrum Rockefellera na
Manhattanie, została wzniesiona gigantyczna choinka, tym samym
rozpoczynając 81. rocznicę przepięknej ceremonii świetlnej, w tym jednym
z największych miast świata.
![]() |
Rio de Janeiro, Brazylia |
Niezwykle piękna choinka po raz kolejny została wzniesiona na lagunie Rodrigo de Freitas
w Rio de Janeiro. Jest ono największym, pływającym drzewkiem
noworocznym na świecie. Instalacja została również wpisana do Księgi Rekordów Guinnessa.
![]() |
Sydney, Australia |
Oszałamiająca, bożonarodzeniowa instalacja na katedrze Najświętszej Maryi Panny w Sydney.
![]() |
Berlin, Niemcy |
W stolicy Niemiec w tym roku choinkę zastąpiła świąteczna instalacja.
![]() |
Moskwa, Rosja |
W tym roku Czerwony Plac Moskwy
zmienia się 26 grudnia. Stanie na nim 110-letnia jodła o wysokości 30
metrów. Główne drzewko stolicy zostanie na placu do 13-go stycznia.
![]() |
Kijów, Ukraina |
W tym roku na Majdanie Niepodległości
miała stanąć choinka z poprzedniego roku, gdyż szczególnie przypadła
mieszkańcom do gustu. Wysokość drzewka liczyła niemal 35 metrów, a c
ważyła 30 ton. Uroczyste zapalenie drzewka przywidywano na 19 grudnia
2013. Tak wyglądały plany
władz Kijowa. Niestety, rzeczywistość napisała inny los noworocznej
choinki. Ustawianie instalacji zostało zakłócone przez nadal trwające
demonstracje euroentuzjastów.
![]() |
Praga, Czechy |
Tegoroczne oświetlenie choinki, które przyjechało z miejscowości Rataje
nad Sázavou, ozdobiło 22-metrowy świerk, który stanął na rynku Starego
Miasta. Honor zapalenia świątecznego drzewka w tym roku przypadł
burmistrzowi Pragi, Tomášowi Hudečekowi, oraz aktorce Libuse
Šafránkovej. Szacuje się, że to wydarzenie oglądało 40 tysięcy osób
zgromadzonych na placu.
7-ego grudnia na placu Zamkowym
zalśniła świąteczna iluminacja naszej stolicy. W tym roku 23-metrowa
choinka jest przystrojona ogromnymi cukierkami i prezentami. W zapalaniu
świątecznego drzewka pomógł Mikołaj, który przybył do stolicy z
Rovaniemi w Laponii.
![]() |
Trafalgar Square, Londyn, Wielka Brytania |
![]() |
Sztokholm, Szwecja |
![]() |
Paryż, Francja - wystawa choinek |
![]() |
Seul, Korea Południowa |
![]() |
Sudan, Południowa Korea |
![]() |
Jean-Paul Gaultier, wystawa z choinkami, Paryż, Francja |
![]() |
Betlejem, Palestyna |
![]() |
Biały Dom, Waszyngton, USA |
![]() |
Bierut, Liban |
![]() |
Brandenburg, Berlin, Niemcy |
![]() |
Bierut, Liban |
![]() |
Betlejem, Palestyna
|
![]() |
Watykan, Rzym
|
Subskrybuj:
Posty (Atom)

.gif)


























